Jestem wystarczająca/y

Awatar użytkownika
nic
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3535
Rejestracja: 05 sty 2018, 22:57
Lokalizacja: Pełnia pustki
Zawód: Nieistnienie

Jestem wystarczająca/y

Post: # 26648Post nic »

Poniższy tekst pochodzi ze strony:
Jestem wystarczająca. Co to dla mnie znaczy?

Jestem wystarczająca. Co to dla mnie znaczy?

Bycie wystarczającym może być najpiękniejszym uczuciem na świecie. Czasami patrzymy na siebie i tak bardzo chcielibyśmy być kimś innym, tylko właściwie po co?

Kiedy przyjmujesz siebie, ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami, słabościami i brakami, okazuje się, że w gruncie rzeczy nie jest z Tobą wcale tak źle, jak to narosło w Twoich myślach, emocjach, oczekiwaniach… Ba, nagle okazuje się, że jest z Tobą dobrze. Uświadamiasz sobie, że pomimo tych swoich słabości jesteś naprawdę fajną i wartościową osobą. A Twoje braki i niedoskonałości wcale Ci w tym nie przeszkadzają, bo kiedy przyjmujesz je do siebie, zaczynasz żyć ze sobą w zgodzie. A nie w wiecznej walce, by jak najwięcej w sobie zmienić i poukładać.

Kiedy czujesz się wystarczający nie musisz już przed sobą uciekać, ani niczego przed sobą ukrywać. Nie musisz od siebie za wiele wymagać. Nie musisz katować się za niedoskonałości. Nie musisz z nikim o nic walczyć, ani z nikim się porównywać.

Możesz być sobą. Takim sobą, jakim jesteś na ten moment. Czujesz, że to jest w porządku. Czujesz, że Ty jesteś w porządku. Nawet pomimo swoich braków. I to jest niesamowicie uwalniające uczucie. Takie, które sprawia, że przestajesz walczyć. Przestajesz udawać. Przestajesz dążyć do niemożliwego, a coraz bliżej jesteś tego, co prawdziwe. I to właśnie z tej prawdy rodzi się najwięcej pięknych i niesamowitych rzeczy. Nie z wymagań, nie z nadmiernych oczekiwań… Z prawdy o nas.

Jestem wystarczająca… Co to dla mnie znaczy?

Postanowiłam rozwinąć trochę temat i spisałam co poczułam :).

Kiedy czuję się wystarczająca to:

– czuję wolność w działaniu, tworzeniu i realizacji tego, co lubię robić.

– nie wymagam od siebie zbyt wiele, ale też nie uciekam od działania – działam na miarę swoich możliwości.

– mogę być sobą zawsze i wszędzie.

(Być sobą to dla mnie być taką, jaka jestem na ten moment. To znaczy, że przejawiam się tak, jak potrafię się przejawiać).

– jestem szczera ze sobą, więc przyjmuję siebie w całości.

(Nie wmawiam sobie, że jestem gorsza od tego jaka jestem naprawdę i nie wmawiam sobie, że jestem lepsza ode mnie prawdziwej. Ja prawdziwa jestem tu i teraz, zarówno ze swoimi mocnymi stronami, zaletami i talentami, jak i wszystkimi swoimi niedoskonałościami i niepoukładanymi sprawami).

– jestem wystarczająco dobrą partnerką, kobietą, przyjaciółką, siostrą, córką, uzdrowicielką, pisarką, psią matką ;)

– wystarczająco dobrze radzę sobie z moimi obowiązkami, moim rozwojem, związkiem, pracą – całym moim życiem. Czuję się też wystarczająca z moimi własnymi myślami i emocjami. To, co robię i jak to robię wystarczy, a ja czuję się z tym całkowicie w porządku.

– mogę czuć się ze sobą dobrze i w porządku również w towarzystwie innych ludzi.

– nie muszę się starać o to, by być lepszą. Jeśli mam się lepiej przejawiać, to wzrosnę naturalnie wraz z akceptacją i miłością do tego, jaka jestem teraz.

– nie muszę martwić się o to, że moje ciało jest niedoskonałe, że mój wygląd wymaga naprawy. Cieszę się z tego jak wyglądam i choć daleko mi do ideału, to jednak czuję się piękna – bo piękno to bogactwo różnorodności :).

– nie narzekam na to, że robię coś nie tak, jak powinnam. Nie katuję się za błędy, które popełniam. Skoro popełniając błędy też jestem wystarczająca, to akceptuję te błędy i przestaję z nimi walczyć. Dzięki takiemu podejściu chętnie się na nich uczę i wyciągam konstruktywne wnioski.

– ufam, że moja medytacja, moja modlitwa i każda inna praktyka duchowa jest dobra i odpowiednia dla mnie, bo jest moja.

– mogę robić to na co mam ochotę i nie muszę się nikomu z tego tłumaczyć. Nie muszę też tłumaczyć się z chwil słabości, czy błędów, które popełniam.

– nie muszę walczyć z innymi ludźmi o ich uznanie, bo zawsze najważniejsze jest to jak ja sama czuję się ze sobą.

– nie muszę z nikim się porównywać, bo w zupełności wystarczy mi to jaka jestem i taką siebie lubię.

A co dla Ciebie znaczy czuć się wystarczającym? Z czym to uczucie Ci się kojarzy?

Jeśli masz problem z poczuciem tego, zrób proste ćwiczenie i obserwuj swoje reakcje. Stań przed lustrem i powiedz głośno (starając się poczuć każde zdanie z osobna):

„Jestem wystarczająca/y. To jaka/i jestem i jak się przejawiam jest wystarczające. To w jaki sposób mówię, myślę i czuję jest wystarczające. To jak wyglądam i jak się poruszam jest wystarczające. To co robię i jak działam jest wystarczające. To jak się zachowuję i przejawiam przy innych ludziach również jest wystarczające”.

Jak się z tym czujesz? :)

Zrzuć z siebie ciężar oczekiwań. Ściągnij bat znad swojej głowy i pozwól sobie to poczuć… Chociaż na chwilę.

Bez względu na wszystko, co według Ciebie, czy innych jeszcze w Tobie nie gra – przyjmij siebie całego, ze wszystkim co masz, co czujesz i co przejawiasz. I poczuj jakie to uwalniające uczucie. Jak wiele przestrzeni tworzy ku temu, byś mógł poczuć się po prostu w porządku z tym jaki jesteś. Tak po prostu.

To jest piękne:). Niczego więcej Ci nie potrzeba… A jednocześnie, im bardziej siebie akceptujesz, im lepiej czujesz się ze sobą, im bardziej przyjmujesz siebie ze wszystkim co masz… Tym więcej chcesz sobie dać. Więcej szczęścia, miłości, spełnienia. Poprzez swoje działania, pomysły i podejście do siebie i swojego życia. Wszystko zacznie się zmieniać na lepsze. Ale zmiany nie przychodzą dlatego, że coś jest z Tobą nie tak. To dlatego, że Ty w końcu zdecydowałeś się zobaczyć, że jesteś na tyle wystarczający, by móc z tych cudownych zmian korzystać. By móc w tym swoim pięknie rozkwitać :).

A więc…

Jesteś wystarczający! Kimkolwiek jesteś. Jesteś wystarczający tu i teraz. Taki, jaki jesteś.

Wszechświat właśnie takiego Cię kocha /serducho/

Poniżej wideo na temat bycia wystarczającym autorstwa Marisy Peer (po ang). Podobno kobieta pomogła wyjść kilku tzw. beznadziejnym przypadkom na prostą...
[youtube]wMGGsIvX2t0[/youtube]
„Cisza jest językiem Boga, wszystko inne jest jedynie słabym tłumaczeniem”.
Prawda.
Moje www:
kolorowo.art (mirror strony znajdziesz tutaj) - nic maluje
eargasm.pl - opętany dźwiękiem...

Blablabla:
Wszystkiego neutralnego /ambulance/ :| :oops:
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5612
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Jestem wystarczająca/y

Post: # 26654Post Kluskowa »

Bardzo mądrze mówi ta Pani, nic! :) Fajnie, że się tym podzieliłeś.

Kiedyś czułam się jak śmieć, jak g..., chciałam umrzeć, zabić się... Teraz znacznie bliżej mi do słów tej Pani, niż mojej psychotycznej, neurotycznej przeszłości. Wiem, że nie muszę być idealnie doskonała, najpiękniejsza, najmądrzejsza, najlepsza we wszystkim. Przestałam się obwiniać i za dużo od siebie wymagać. I tak żyje się znacznie lepiej. /kwiatek2/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
ODPOWIEDZ