Natręctwa

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5991
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:
Kontakt:

Natręctwa

Post: # 134Post Kluskowa »

Dokuczają wam jakieś natręctwa? Kiedy zachorowałam na nerwicę, było ich u mnie naprawdę sporo. Na przykład co 5 minut wstawałam w nocy i po kolei: sprawdzałam po raz tysięczny czy zamknęłam drzwi, czy lodówka jest domknięta, czy kuchenka nie jest włączona (nie wiem jakim cudem miałaby być, ale ok), macałam kontakty czy nie są ciepłe, czy moje koty żyją... To był jakiś koszmar.
Odkąd zaczęłam brać Escitil, natręctwa uspokoiły się. Chociaż teraz, zależnie od poziomu stresu, coś jeszcze się pojawia. Przed wyjściem z domu trzy razy sprawdzam, czy wyłączyłam to i to i to i nieraz wracam się, bo nie pamiętam czy zamknęłam drzwi. Ale znalazłam na to sposób: zamykając drzwi należy w 100% skupić się na tej czynności, mieć świadomość faktu jak wkładasz klucz do zamka, przekręcasz go, sprawdzasz klamką czy zamknięte, a potem przez kilkanaście newralgicznych sekund powtarzaj sobie w myślach "zamknięte, zamknięte, zamknięte...". U mnie działa.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
kitten
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:33

Re: Natręctwa

Post: # 316Post kitten »

Wychodząc z domu milion razy wszystko sprawdzam, przynajmniej 4 razy zaglądam do torby czy wszystko wzięłam, gdy wychodzę myślę po kolei czy wszystko na siebie założyłam (po kolei bielizna, bluzka, spodnie, skarpetki, kurtka itp.). O ile to też jest natręctwo, to w stresie obrywam palce ze skórek czy usta aż do krwi, drapie się po głowie czy twarzy...
Awatar użytkownika
pantr
Zaprzyjaźnieni
Posty: 482
Rejestracja: 01 mar 2017, 14:33

Re: Natręctwa

Post: # 317Post pantr »

Ja często po zakończeniu gotowania sprawdzam kilkukrotnie, czy zakręciłem poprawnie gaz. Zamykanie drzwi na zamek również u mnie jest kwestią nie dającą spokoju, ale ostatnio złapałem się na tym, że wyszedłem na spacer i dopiero po powrocie odkryłem, że zostawiłem otwarte mieszkanie.
"Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworze; może orzeźwi cię, ale donikąd dojść nie pomoże".
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5991
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:
Kontakt:

Re: Natręctwa

Post: # 318Post Kluskowa »

kitten pisze:O ile to też jest natręctwo, to w stresie obrywam palce ze skórek czy usta aż do krwi, drapie się po głowie czy twarzy...
Witaj w klubie. ;)

Ja jeszcze idąc ulicą co chwila zaglądam czy mam portfel albo nawet go otwieram i sprawdzam czy mam kartę, dowód itd.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2987
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Natręctwa

Post: # 323Post Andwer »

Teraz już niej. Na tyle mniej ze już o nich nie myślę. Wiem, jednak, ze to wraca jak bumerang
Bardzo upierdliwa dolegliwość.
Trochę te natręctwa połączyły mi się z tikami nerwowymi, bo np muszę ruszać łopatką dodatkowo bo boję się, ze coś się stanie jak tego nie zrobię. Dręczące to jest
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5991
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:
Kontakt:

Re: Natręctwa

Post: # 324Post Kluskowa »

Andwer pisze:Trochę te natręctwa połączyły mi się z tikami nerwowymi, bo np muszę ruszać łopatką dodatkowo bo boję się, ze coś się stanie jak tego nie zrobię. Dręczące to jest
Czyli magiczne myślenie ciągle Ci dokucza? Ja się z niego już PRAWIE całkiem wyleczyłam.
Btw potem założę o tym osobny temat.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2987
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Natręctwa

Post: # 326Post Andwer »

o magiczne myślenie to to trzecie


i z czym ja muszę żyć :)
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5991
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:
Kontakt:

Re: Natręctwa

Post: # 427Post Kluskowa »

Rano wyszłam z domu, oczywiście sto razy sprawdziłam czy wszystko jest wyłączone. Idę ulicą i nagle myślę czy na pewno wyłączyłam listwę od komputera... I tak myślę, myślę że pewnie nie (chociaż sprawdziłam i gdzieś tam w głowie miałam zakodowane, że wyłączyłam), już miałam wizję zwarcia i nieszczęścia, ale było za późno żeby się wrócić. Jak nietrudno się domyślić... nic się nie stało.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2987
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Natręctwa

Post: # 450Post Andwer »

Ostatnio dręczyły mnie natręctwa parę lat temu. Co za wspaniałe uczucie, kiedy nie dają o sobie znaków istnienia
Głównie parę razy sprawdzałem czy zakręcony jest gaz w kuchence, albo czy nie leci woda z kranu, a nawet woda z kibla
Po parę razy sprawdzałem czy w portfelu mam dowód osobisty i pieniądze
Awatar użytkownika
Stefan
Zaprzyjaźnieni
Posty: 5028
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Gender:

Re: Natręctwa

Post: # 644Post Stefan »

Kiedyś ale bardzo dawno temu miałem takie coś że musiałem wypowiedzieć taki zlepek słów ''tego,tymi,tamten,takimi,jaki,też,tej '' bo inaczej mogło się coś złego stać.Nie raz powtarzałem to kilka razy pod rząd żeby się uspokoić a jak pomyliłem kolejność to mi ciśnienie podskakiwało i musiałem powtarzać od początku :|
Dosyć długo to trwało a w nocy się nasilało i często też zanim zasnąłem.

Wiem że to pokręcone ale wtedy to był mus.
Nawet nie wiem od czego to się zaczęło i jak się skończyło ale przeszło z czasem samo.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5991
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:
Kontakt:

Re: Natręctwa

Post: # 655Post Kluskowa »

Ooo, to ja miałam coś bardzo podobnego. Tylko zamiast powtarzać ciąg słów musiałam określoną ilość razy zapukać w biurko/stół. :shock: Zasada dokładnie ta sama, jakbym tego nie zrobiła stałoby się coś złego, a jeśli pomyliłam się w liczeniu, to już nieszczęście murowane... Teraz w końcu jakoś się z tego wyleczyłam.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2987
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Natręctwa

Post: # 2036Post Andwer »

Dziś gdy wychodziłem z mieszkania dwa razy się wracałem i sprawdzałem czy wszystko jest ok.
Masakra. Zwykle zawsze jestem spóźniony i nie mam czasu na pierdoły ale wystarczy taki dzień jak dziś kiedy mam czas i zaczyna się rytuał.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5991
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:
Kontakt:

Re: Natręctwa

Post: # 2044Post Kluskowa »

Ja dziś do południa robiłam mamie laptopa - instalowałam różne rzeczy itp. Potem pojechałam z ojcem do sąsiedniego miasta po coś i przez dłuższą chwilę martwiłam się, czy tego laptopa od mamy wyłączyłam...

A czy macie tak, że jak widzicie że straż pożarna/pogotowie jedzie w kierunku, który może wskazywać was dom to dostajecie paniki, że coś złego się stało u was?
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2987
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Natręctwa

Post: # 2075Post Andwer »

Kluskowa pisze: A czy macie tak, że jak widzicie że straż pożarna/pogotowie jedzie w kierunku, który może wskazywać was dom to dostajecie paniki, że coś złego się stało u was?
Czasem tak, ale na szczęście rzadko
Awatar użytkownika
pandora
Zaprzyjaźnieni
Posty: 157
Rejestracja: 02 lut 2018, 22:01

Re: Natręctwa

Post: # 5214Post pandora »

Odkopuję posty antyki.

Odkąd pamiętam mam rozmaite dziwactwa. Już w podstawówce miałam dziwną manię układania butów w rzędzie, równiutko od linijki. Przebierając się w szatni strasznie mnie raziło to, że inni tak nierówno układali te buty iiii siłą rzeczy je poprawiałam. Z czasem jakoś się z tego "wyleczyłam" lub też zamieniłam to na coś innego. Ogólnie lubię wszystko równo.
Pozostaje także kwestia parzystości, nie znoszę nieparzystych liczb. Gdy coś robię, to w myślach sobie liczę żeby wyszło... oczywiście parzyście! Gdy np gdzieś jadę, to zazwyczaj patrzę na tablice rejestracyjne samochodów dodaje liczby mnożę dzielę. Takie ptaki cudaki.

PS
Nie, nie znosiłam matematyki w szkole.
Zobacz, oto jest Nic, które zawiera nieskończoną liczbę wymiarów wszystkiego.
ODPOWIEDZ