depresja karuny.

Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 14683Post karuna »

jo

depresji nie ma.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5611
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: depresja karuny.

Post: # 14759Post Kluskowa »

karuna pisze:jo

depresji nie ma.
No to spoko /okok/ /piwo/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 14771Post karuna »

Dzięki :)
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5611
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: depresja karuny.

Post: # 14792Post Kluskowa »

Niech spada i nie wraca. :D
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 14796Post karuna »

Tak jest! :D
Awatar użytkownika
czterolistna
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 14 kwie 2017, 16:11

Re: depresja karuny.

Post: # 14877Post czterolistna »

jupie
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 15033Post karuna »

haha, dokładnie :)
Jest za to .o.k wiele. Choć czuję sie jakiś niewydarzony po odłączeniu leków poniektórych to czuje teraz wieczorem 15mg abilify bless. :)
Obrazek
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 16137Post karuna »

dobrze jest, nie ma depresji, ale samotność jest nadal.. :)
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2889
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: depresja karuny.

Post: # 16154Post Andwer »

Jak nie ma depresji to jest możliwość do działania /okok/
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 16157Post karuna »

Andwer pisze:Jak nie ma depresji to jest możliwość do działania /okok/
racja, idę na siłkę zaraz
pozdro
dziękuję za miły komentarz
Awatar użytkownika
danielek
Zaprzyjaźnieni
Posty: 708
Rejestracja: 29 lis 2017, 6:01
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: depresja karuny.

Post: # 16446Post danielek »

Depresji nie ma :)))))))))))))
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 16448Post karuna »

jo. :)
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5611
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: depresja karuny.

Post: # 16455Post Kluskowa »

Cześć karuna, co tam i jak tam? /piwo/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2094
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: depresja karuny.

Post: # 16495Post Zyta1234 »

Zdrówka Karuna /papa/
/kawa/
Awatar użytkownika
karuna
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1192
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: depresja karuny.

Post: # 16514Post karuna »

Zyta1234 pisze:Zdrówka Karuna /papa/
Kluskowa pisze:Cześć karuna, co tam i jak tam? /piwo/
hej :-)
No, jest różnie, że tak powiem, czasem mniej na ziemi, głowa gdzieś daleko chyba, a jednak jestem tu i teraz.
Ciężka bywa rzeczywistość czasem, jak się spada z chmur na glebę, ale stoję na ziemi równo ogółem.

Czasem mam dość "wszystkiego": studia ciężko mi idą ostatnio, praca jeszcze ujdzie, chciałbym wziąć urlop od tych atrakcji, ale to niełatwe.

Byłem natomiast na seminarium medytacji (buddyzm Tybetu) dwa dni tydzień temu i chyba brakowało mi tego. W ogóle brakuje na co dzień więcej luzu raczej... na pewno ruchu, spaceru, bo na siłkę już rzadko chodzę, gdyż nie mam jak za bardzo.

Nadal muzyka w dużej ilości, choć dzisiaj wstałem o 13 zjadłem śniadanie i znowu po próbie siadu na esejem spałem kilka h. Nie potrafię nie spać, i wiem że ludzie dają energii, jak ich nie mam w sumie, brakuje znajomych/przyjaciół i stąd też samotność przeklęta, ale chyba tak mam że sam jestem i będę... nom. Rodziców nie liczę ...

Depresji nie ma w sumie i jest ogółem do przodu, nie chcę żeby ten wpis był dołujący, bo teraz dobrze się czuję, kurde tylko próba wątrobowa słabo wyszła i troche za dużo cukru, ale to już sportu trzeba i się nie poddam, choć i tak studia to siedzący tryb życia (praca też siedząca w większości).

Także jo, dopijam kawkę i poczytam do tego eseju com go rozpoczął, potem medytacja, muzyka... :)

pozdrawiam Was serdecznie. :)

k
ODPOWIEDZ