Lurazydon (Latuda)

Awatar użytkownika
Stefan
Zaprzyjaźnieni
Posty: 4681
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28619Post Stefan »

Jak by tak patrzeć na możliwe skutki uboczne tego czy innego leku czy chociażby ibuprofenu to nic nie powinniśmy brać a idąc dalej nie powinniśmy połowy jak nie więcej jedzenia jeść , bo trzeba by być chemikiem i mieć własne laboratorium ....
Najlepiej tą truciznę przetestować na sobie a może ona okaże się skutecznym lekiem ;)

Pozdro 600 :)
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5416
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28623Post Kluskowa »

No to prawda... :mrgreen: Nic to, pogadam z lekarzami, a pobyt na dziennym to dobra okazja do zmiany leków, tak myślę.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Vivi
Bywalec
Posty: 63
Rejestracja: 10 sie 2020, 15:31
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28631Post Vivi »

Kluskowa to Oddzialy Dzienne funkcjonuja w czasie pandemii? Stefan mnie przekonal do Latudy. Tez chce 37 mg, bo ja i tak zle sie czuje na wyzszych dawkach lekow. Mam nadzieje, ze nie bedzie zamulac jak Olanzapina. Nie lubie dlugo spac. Dodam tylko co lekarka mi mowila na temat Latudy, ze dziala tez na objawy negatywne i przeciwdepresyjnie :)
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5416
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28640Post Kluskowa »

Vivi pisze: 22 sty 2021, 11:26 Kluskowa to Oddzialy Dzienne funkcjonuja w czasie pandemii?
Ten, na który mam chodzić działa, póki co, a jak przestanie to podobno są zajęcia zdalne. Jakoś trudno mi to sobie wyobrazić. :mrgreen:
No ale zobaczymy co tam lekarze powiedzą.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Jagoda40
Zaprzyjaźnieni
Posty: 162
Rejestracja: 23 sty 2021, 18:44

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28686Post Jagoda40 »

Dzień dobry . Zarejestrowałam się tutaj by podzielić się moimi odczuciami co leku Latuda. Biorę lek od 2 października, po dwóch tyg zaczęłam lepiej się czuć wręcz by powiedziała że delikatne hipomaniakalnie. Od tamtego czasu jest dobrze, jestem w remisji, w zasadzie nie mam skutków ubocznych jedynie co mi przeszkadza to senność bo mnie zaczyna ścinać do dwóch godzin od wzięcia leku i dlatego biorę go wieczorem a druga rzecz to jest to że ten lek należy brać z posiłkiem o minimum 350 kalorii bo wtedy lepiej się wchłania 2-3 razy więcej, a co za tym idę musze zjeść ten posiłek przed snem :( .
Poprawiły się funkcje poznawcze, mogę czytać książki nie mam problemów z koncentracją i zapamiętywaniem, w końcu " chce mi się chcieć" mam energię do tego by chodzić do pracy, mam dystans do problemów i czuję się taka otoczona spokojem. Załatwiłam tyle spraw urzędowych przez te ostatnie kilka tyg gdzie niektóre czekały od 3 lat by się nimi zając. Nie schudłam na nim ale też nie przytyłam, nie zwiększa on apetytu. Kolejną rzeczą na którą wpłynął to to że przestałam miesiączkować ale prolaktyna w normie więc to dziwne jest- nie konsultowałam tego z lekarzem.
I jeszcze jedno nie mam schizofreni mam chad i mam przepisany ten lek na depresję, więc nie mam darmowego tego leku.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Vivi
Bywalec
Posty: 63
Rejestracja: 10 sie 2020, 15:31
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28687Post Vivi »

Jagoda bardzo Ci dziekuje, ze sie tym podzielilas na forum. Coraz bardziej jestem za tym zeby brac ten lek. Tez mnie martwi, ze trzeba jesc przed snem, ale przyzwyczaje sie ^^ Szkoda, ze na Chad nie masz refundacji. Zycze zdrowka i powodzenia w zyciu.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5416
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28689Post Kluskowa »

Witaj na forum, Jagoda. Dzięki za opisanie Twoich doświadczeń z Latudą.
Jagoda40 pisze: 23 sty 2021, 19:04 Kolejną rzeczą na którą wpłynął to to że przestałam miesiączkować ale prolaktyna w normie więc to dziwne jest- nie konsultowałam tego z lekarzem.
Kurczę, to mnie trochę zmartwiło. Mam dość dużego potworniaka na jajniku, a termin do szpitala dopiero na drugą połowę marca... Boję się, że Latuda może wpłynąć na ten nowotwór (wprawdzie niezłośliwy, ale to syf do usunięcia). /think/ Bo tak to cały cykl mam normalnie i bez zastrzeżeń.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Jagoda40
Zaprzyjaźnieni
Posty: 162
Rejestracja: 23 sty 2021, 18:44

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28698Post Jagoda40 »

Nie miesiączkuje ale prolaktyna w normie więc może to zbieg okoliczności? tego nie wiem, po wcześniejszych neuroleptykach nie miesiączkowałam i prolaktynę miałam kosmiczną.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5416
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28741Post Kluskowa »

Jagoda40 pisze: 24 sty 2021, 10:03 Nie miesiączkuje ale prolaktyna w normie więc może to zbieg okoliczności? tego nie wiem, po wcześniejszych neuroleptykach nie miesiączkowałam i prolaktynę miałam kosmiczną.
Pamiętam, że kiedy przechodziłam z olzapinu na aryzalerę, przez miesiąc lub dwa też nie miałam okresu... A potem wszystko wróciło do normy. Jakoś tak.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Jagoda40
Zaprzyjaźnieni
Posty: 162
Rejestracja: 23 sty 2021, 18:44

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28816Post Jagoda40 »

Po dwóch miesiącach mam miesiączkę zobaczymy jak będzie dalej. Może to chwilowe zawirowania.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5416
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 28833Post Kluskowa »

Jagoda40 pisze: 31 sty 2021, 11:10 Po dwóch miesiącach mam miesiączkę zobaczymy jak będzie dalej. Może to chwilowe zawirowania.
Mam nadzieję, że tak. :) Daj potem jeszcze znać jak się czujesz na Latudzie.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Marlesia
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 08 lut 2021, 22:28
Zawód: Wyższe

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 29074Post Marlesia »

Witam wszystkich piszę jako mama chorej na schizofrenie17 latki. Strasznie mnie już to wszystko wpienia ponieważ lekarze nie potrafią jej pomóc nie słuchają jej. Znalazłam lek Lurazydon gdzieś w jakims artykule i pytam a P. DR Oczywiście nic o nim nie wie jak skłonić lekarza do zmiany leków które nie działają na nią. Obecnie corka po raz 4 w szpitalu w przeciągu 4 lat. Bierze aribit i ketrel negatywne cały czas od kilku lat. Nic nie pomaga. Dajcie znać co o tym myślicie czy macie jakiegos dobrego lekarza z kujawsko pomorskiego. Dziękuję za to że są takie fora. Czytam dużo książek ale tu jest wiedza jesteście kochani pozdrawiam
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1062
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 29075Post Espresso89 »

Ja zmianę leków miałam po zmianie lekarza - to fakt, 4x w ciągu 4lat hospitalizacji to jakiś ciężki przebieg, współczuję i Pani i córce /uscisk/. Jak nikt nie da Pani jakiejś konkretnej informacji o lekarzach to dobrze jest zalogować się na znany-lekarz i tam poczytać opinie ludzi pod profilami lekarzy psychiatrów. Pozdrawiam i życzę powodzenia /kwiatek1/
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
Awatar użytkownika
Stefan
Zaprzyjaźnieni
Posty: 4681
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Gender:

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 29077Post Stefan »

Witaj Marlesia :)

Czasem tak bywa że lekarze nie słuchają chorych z powodu rozpoznania f20.

Lekarze muszą być ostrożni przy zmianie leków ponieważ to może pogorszyć stan chorego.
Miałem zmieniane leki wiele razy i różnie na te leki reagowałem.
Kiedyś tak miałem że co rok musiałem iść do szpitala.
A w szpitalu nie ma się w sumie wpływu na to jaki lek lekarz zapisze.

Jestem wiele lat leczony i wiem jak bym miał zmieniony lek kiedy ewentualnie dzwonić do lekarza lub po karetkę.
Pytanie czy Ty z córką potrafiła byś wychwycić ten gorszy okres i zwrócić się o pomoc przy zmianie leku.

Różnie bywa i nie koniecznie latuda może być pomocna. Zależy od organizmu.
Jednemu to pomaga a drugiemu coś innego.
Mi pomaga :)


Jak już Espresso wspomniała warto zajrzeć na tamtą stronkę i ewentualnie poszukać w swojej okolicy terapii lub oddziału dziennego ;)

Pozdrawiam :)
Marlesia
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 08 lut 2021, 22:28
Zawód: Wyższe

Re: Lurazydon (Latuda)

Post: # 29079Post Marlesia »

Stefan teraz to ona sama na własne żądanie poszła do szpitala nigdy tak nie było zawsze było tak że była taka potrzeba bo my widzieliśmy ze jest źle i jakoś dawała się przekonać. Musiała czuć się już na tyle źle że sama zdecydowała ze teraz się nie da w szpitalu i będzie walczyć o zmianę leków ale jak wyszło narazie zwiększyli dawkę i tyle. Masakra z tymi lekarzami. Ja już wiem kiedy jest źle mam nie tylko córkę ale i matmę chorująca na schizofrenie także ja już jestem specjalistą w tej dziedzinie. Tylko czy starczy sił by im pomóc, sama już czasem mam dość. Pozdrawiam 😭
ODPOWIEDZ