Dziury w czasie

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2681
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Zawód: Elektryk wysokich napięć.
Gender:

Dziury w czasie

Post: #15136 Fasolka
06 kwie 2019, 0:33

Tak dziury w czasie czyli nie pamięć.Niepamięć często się pojawia.Nie potrafię często powiedzieć co jadłem lub co robiłem czy chociażby powiedzieć o której wstałem.Mówię coś a za chwilę nie pamiętam o czym.
Nie pamiętam wielu rzeczy z przeszłości lub nie potrafię określić kiedy coś się działo lub podaję złą date.
Ogólnie pamięć mi szwankuje :(

Też macie na co dzień problemy z pamięcią ?

Awatar użytkownika
karuna
Moderator
Posty: 799
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: Dziury w czasie

Post: #15138 karuna
06 kwie 2019, 0:40

Niestety.. Takie coś występuje często w chorobie, jak psychozy się mnożą to tym bardziej.
Ale: medytacja, książki nawet muzyka ładnie wspierają mózg!

Awatar użytkownika
infinity
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1731
Rejestracja: 05 sty 2018, 22:57
Lokalizacja: Zewsząd
Zawód: Łapacz zawiech
Gender:

Re: Dziury w czasie

Post: #15140 infinity
06 kwie 2019, 0:42

Dla mnie czas nie istnieje i nie wynika to tylko z mojego światopoglądu, ale także z chorobowych zmian w mózgu. Witam na wspólnym "pokładzie"...

Awatar użytkownika
karuna
Moderator
Posty: 799
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: Dziury w czasie

Post: #15141 karuna
06 kwie 2019, 0:45

Smutne to co piszecie chłopaki, jest smutne. :(

Ja miewałem grubsze problemy z pamięcią, ale jednak wysiłek umysłowy na co dzień mi nie pozwala na to, medytacja tym bardziej...
Mózgownica to elastyczne zwierzę, trza dbać, potrafi "łatać" dziury.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2681
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Zawód: Elektryk wysokich napięć.
Gender:

Re: Dziury w czasie

Post: #15143 Fasolka
06 kwie 2019, 0:51

Łapałem się na tym że ktoś mi powiedział że coś stało się kiedy indziej.To jak gubienie części siebie i brak zaufania w swoją przeszłość.
A może to czy tamto wcale się nie wydarzyło ? :(

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 603
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Dziury w czasie

Post: #15155 Zyta1234
06 kwie 2019, 5:15

Też mam problemy z pamięcią, dużo nie pamiętam z przeszłości. Często mama coś mówi że było tak czy siak, a ja nie pamiętam. Kiedyś zastanawiałam się czy to prawda. Teraz już wiem że to się kiedyś wydarzyło tylko poprostu nie pamiętam.
Pamiętam co wydarzyło się dzisiaj, tydzień temu, czy kilka miesięcy wstecz. Nie pamiętam dalszej przeszłości.
W rozmowie raczej nie gubię wątku, pamiętam o czym mówię.
/kawa/

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2846
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Dziury w czasie

Post: #15266 Kluskowa
09 kwie 2019, 19:46

U mnie jest to samo. Mam wielki problem z uczeniem się i zapamiętywaniem nowych rzeczy. Nie potrafię zapamiętać jak wymienia się nici w maszynie do szycia... za to potrafię poskładać komputer, tylko dlatego, że nauczyłam się tego przed chorobą i leczeniem.
Mam trochę tak jak stary człowiek: pamiętam doskonale rzeczy sprzed 2007 roku, mam w głowie całą wiedzę, którą wtedy zdobyłam... a ze studiów, które ukończyłam w 2013 nie pamiętam NIC.
Nie poznaję twarzy sąsiadów, nie zapamiętuję nazwisk, nieraz podczas oglądania filmu nie ogarniam postaci, ich imion itp. A potem się zastanawiam, czy ten film jest taki durny, czy to ja mam dziurę w mózgu...
Pamiętam ogół jakiejś rzeczy, ale szczegóły rozmywają się w mojej pamięci. :( Tymczasem, dajmy na to, ulubioną grę w którą grałam 14 lat temu pamiętam niemalże co do piksela. Teraz pamiętałabym tylko ogólny zarys fabuły i jakieś "no coś tam było"... Kalectwo. :/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2681
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Zawód: Elektryk wysokich napięć.
Gender:

Re: Dziury w czasie

Post: #16430 Fasolka
07 cze 2019, 10:50

Kiedyś szedłem do lekarza rodzinnego. Normalnie ten odcinek drogi przeszedłbym w dwadzieścia minut.
Doszedłem do lekarza i patrzę na zegar w recepcji. Szedłem półtorej godziny.
Nie wiem dlaczego tak długo szedłem i z jaką prędkością.


Wróć do „Schizofrenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość