Problem praca

Tu można prowadzić dowolne dyskusje
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 348
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Problem praca

Post: #13714 Espresso89
05 lut 2019, 16:05

Ja mam taki problem i ja to opiszę jak ja to widzę:
Przyjęłam się do pracy a tam otrzymałam umowę jako pracownik produkcji i miałam docelowo pracować na kontroli ale firma i nasi zwierzchnicy okazali się układowi wiec w momencie wypadku(jakiś gościu z budowy spadł z dachu) okazało się że ja w ogóle nie mam prawa być na swoim stanowisku pracy bo jak przyjechała policja to nas wygonili. Do momentu w którym się znajduje minęło trochę czasu w tym czasie sam kierownik działu zaprasza mnie na fajkę i próbuje wypytać o resztę zespołu. Chuj że na tej hali jest ok. 5 do 8 stopnia Celsjusza a my tylko siedzimy przed komputerem. Więc dziś rano stwierdzając oczywisty fakt że jest temperatura za niską (bo wszyscy i tak siedzimy w kurtkach czapkach i rękawiczkach ) zostałam na chama wręcz wyginiona z chali na kantynę a później do domu. I teraz sobie myślę że jeżeli ta hala nie jest jeszcze oddana od budowy i mnie tam nie powinni być co powinnam z takim faktem zrobić...
Problem oczywisty mogę im zrobić ale czy mnie się to oplaca? Chyba nie... I tak co chwilę trafiam na takie durne miejsca zatrudnienia.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2338
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Problem praca

Post: #13721 Kluskowa
06 lut 2019, 6:00

Praca idealna nie istnieje. :( Odkryłam Amerykę, wiem.
Moją pierwszą pracę wspominam jako koszmar, byłam poniżana i mobbingowana, ale gorsze jest to, że weszłam w rolę ofiary i NIC z tym nie zrobiłam, udając że pada deszcze jak na mnie pluli. Przypłaciłam to taką traumą, że byłam na bezrobociu prawie 4 lata (ale za ten czas chociaż zrobiłam studia, tyle dobrego).

Druga praca byłaby fajna, gdyby nie pewne babsko, które mnie nie lubiło i ciągle miało do mnie jakieś ale, subtelnie acz dobitnie mi to okazując. To był taki typ intrygantki i plotkary. Pamiętam jak raz mnie oskarżyła, że zjadłam jej kanapkę - na stole na talerzu były kanapki i ktoś je wziął, po czym podejrzenie padło na mnie. Nie wiem o co chodziło, ale po prostu pewnie ktoś chciał mi zrobić na złość. I się ciulowi udało. Do dziś mam takie WTF jak o tym myślę.
Dziwię się, bo ja jestem spokojnym człowiekiem i typem, który nie szuka konfliktów. Jak kogoś nie lubię to go omijam i tyle, a nie bawię się w jakieś żałosne intrygi i pomówienia na poziomie przedszkola...

Teraz od ponad dwóch lat pracuję w ZAZ. Jest różnie, ale generalnie idzie wytrzymać. :P Tylko pensja żałosna, bo to pół etatu.

Wniosek? Nie wiem jaki masz staż pracy i jak sobie radzisz (widzę, że w miarę dobrze :)), ale jak na człowieka plują to nie ma co udawać, że deszcz pada. A jakaś pizda/piździec psujący powietrze trafi się niestety zawsze i wszędzie. /dobani/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1958
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Problem praca

Post: #13729 Andwer
06 lut 2019, 7:05

Kluskowa pisze:Praca idealna nie istnieje.
Dokładnie. Wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma.
U mnie jest w pracy tak średnio, choć bywało w przeszłości ciężko ale jakoś wytrzymywałem. Niestety czasem trzeba użyć riposty i mieć jakieś swoje zaplecze czyli parę osób które będą po naszej stronie

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 348
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Problem praca

Post: #13765 Espresso89
07 lut 2019, 11:54

Kluskowa pisze:A jakaś pizda/piździec psujący powietrze trafi się niestety zawsze i wszędzie. /dobani/

Wszystko było by ok gdyby ten piździec nie był moim przełożonym i wiem że będzie robił wszystko żeby mnie wyjebać bo to głupi i fałszywy chuj. Popierdolony ten człowiek strasznie i chyba nie ma w firmie człowiek który by się na nim nie poznał. Strasznie głupi chuj.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2338
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Problem praca

Post: #13772 Kluskowa
07 lut 2019, 12:43

Espresso89 pisze:Wszystko było by ok gdyby ten piździec nie był moim przełożonym i wiem że będzie robił wszystko żeby mnie wyjebać bo to głupi i fałszywy chuj. Popierdolony ten człowiek strasznie i chyba nie ma w firmie człowiek który by się na nim nie poznał. Strasznie głupi chuj.

Ja też mam taką szefową, na szczęście nie podlegam jej bezpośrednio, ale potrafi człowiekowi napsuć krwi. Dziś np dostałam opierdol, że spadła tablica korkowa w kuchni i ja tego nie zauważyłam. Ale mam na to wyjebane po całości, chociaż czasem potrafi być naprawdę chamska i poniżać pracowników przy innych ludziach i klientach. To taki typ, ważna jak kogut na kupie gnoju i musi ciągle okazywać wszystkim swoją "wyższość".

Nie wiem, ale na Twoim miejscu szukałabym innej pracy, bo tylko się pochorujesz w takim gównie. :(
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 348
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Problem praca

Post: #13816 Espresso89
07 lut 2019, 21:07

Kluskowa pisze:Nie wiem, ale na Twoim miejscu szukałabym innej pracy, bo tylko się pochorujesz w takim gównie. :(


Też tak właśnie myślę że już trzeba się rozglądać za czymś innym. Umowę mam do marca więc do marca może jakoś wytrzymam na razie L4 a od poniedziałku wrócę do pracy.
Myślę że dam radę wytrzymać to jakoś.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2338
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Problem praca

Post: #14102 Kluskowa
15 lut 2019, 20:35

U mnie w zakładzie pracy będzie wielki remont, szefowa i dyrektorka nic tylko wymyślają i wymyślają, a być może za jakiś czas znajdą nam inną, większą i podobno lepszą siedzibę.
Dla mnie najważniejsze to spłacić kredyt. Kredyt spłacę niemalże równolegle z końcem mojej umowy. A potem... nie wiem. Z jednej strony ta praca jest do dupy, nie rozwija, nie interesuje mnie, ale jest spokojna, prosta, z reguły nie męczy. No i już przyzwyczaiłam się do ludzi, lubię ich, dogaduję się z nimi jakoś... Nawet trochę smutno mi byłoby się z nimi rozstać.
Ale ciągnie mnie gdzie indziej. Moje miejsce jest gdzie indziej. Tylko się trochę boję.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 348
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Problem praca

Post: #14240 Espresso89
21 lut 2019, 18:22

Kluskowa pisze:U mnie w zakładzie pracy będzie wielki remont, szefowa i dyrektorka nic tylko wymyślają i wymyślają, a być może za jakiś czas znajdą nam inną, większą i podobno lepszą siedzibę.
Dla mnie najważniejsze to spłacić kredyt. Kredyt spłacę niemalże równolegle z końcem mojej umowy. A potem... nie wiem. Z jednej strony ta praca jest do dupy, nie rozwija, nie interesuje mnie, ale jest spokojna, prosta, z reguły nie męczy. No i już przyzwyczaiłam się do ludzi, lubię ich, dogaduję się z nimi jakoś... Nawet trochę smutno mi byłoby się z nimi rozstać.
Ale ciągnie mnie gdzie indziej. Moje miejsce jest gdzie indziej. Tylko się trochę boję.


W sumie jak bym już sporo czasu siedziała w jednym miejscu to też bym później przy zobowiązaniach bała się ja zmienić. Bo w nowym miejscu nigdy nie wiadomo a z drugiej strony jak się nie spróbuję to też się nie będzie wiedziało...
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2338
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Problem praca

Post: #14252 Kluskowa
21 lut 2019, 20:37

No i tak to jest. Człowiek nigdy nie wie, czy nie wpakuje się z deszczu pod rynnę...
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.


Wróć do „Dowolne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość