Wiersze Katastroficznego :)

Awatar użytkownika
Catastrophique
Bywalec
Posty: 83
Rejestracja: 19 kwie 2018, 15:08
Zawód: miłosny

Wiersze Katastroficznego :)

Post: #8772 Catastrophique
31 maja 2018, 13:03

W poniższym wierszu, w żaden sposób, zwłaszcza przez ostatnią zwrotkę, nie identyfikuję się z podmiotem lirycznym.

Dosyć już mam tej miłości

Para trzyma się za ręce, patrzą sobie w oczy,
Bez siebie nie mogą wytrzymać ani dnia ani nocy,
Co ranek budzą się z uśmieszkiem na twarzy,
Dzwonią do siebie i planują co im się wydarzy,
Każde z nich sobie prawa do uczucia rości,
Naprawdę, dosyć już mam tej miłości,

Przez park przechodzą, za rączkę się trzymają,
Wiewiórki szczęśliwe, zawsze orzeszki od nich dostają,
Rozanieleni, radośni, niedobrze aż się robi,
Widzę, że się kochacie, ale co mnie to obchodzi,
Szeptają do siebie, do swego świata nie zapraszają gości,
Naprawdę, dosyć już mam tej miłości,

W kinie siedzą obok siebie, razem film oglądają,
Czasem spojrzą na siebie i się uśmiechają,
Film marny, ale ich to nie obchodzi,
Najważniejsi są oni, i to co się w nich rodzi,
To dopiero początek, pieknej znajomości,
Naprawdę, dosyć już mam tej miłości,

Ja ich tylko obserwuję, widzę co się dzieje,
Jestem typ ponury, rzadko się śmieję,
Może i mi brakuje drugiej osoby,
Samotność jest jak przeżywanie żałoby,
Czuję się jakbym przemarzł do szpiku kości,
Naprawdę, dosyć już mam tej miłości.


--------------------------------------------------------------

Partol policji

Raz wezwano do wypadku radiowóz,
Przyjechał, obejrzał, podejrzanych na komisariat powiózł,
Sprawca zdenerwowany, policjanci stanowczy,
Nic nie zrobiłem, to wina kierowcy!
Policjant po namyśle, daje znać koledze,
Weźmy tego drugiego, tym razem się nam powiedzie,
Niech pan powie jak to tam było,
Czyżby na czerwonym świetle, panu się ruszyło?
Bynajmniej, panie władzo, jechałem prawidłowo,
Myślę, że panowie, mają chyba coś z głową,
Ja tylko świadkiem jestem, panowie pewnie coś wypili,
Kierowca na miejscu został, a wy, aresztując mnie, na komisariat ruszyli

I tak partol policji, na miejsce wypadku powrócił,
Może gdy wytrzeźwieje, błędy swe odwróci


--------------------------------------------------------------

Pójdziemy do nieba

Pojdziemy do nieba, my, wybrani
To koniec życia na Ziemi, nikt nas juz nie zrani
Zjemy kolacje z Bogiem, pójdziemy spać z aniołami
Bedziemy szczęśliwi, radę sobie damy,
Kazdy z nas ma za sobą zycie ciekawe,
Czy będę zbawiony, wielu z nas miało obawę,

W niebie spokój, w nas zaciekawienie,
Drogi aniele, czy wrócimy kiedyś na Ziemię,
Czy ujrzymy nasze rodziny, naszych bliskich,
Czy dołączą może do nas, spotkamy ich wszystkich,
Tyle chcielibyśmy im powiedzieć, tyle przekazać,
Pamięć o Ziemi trudno jest wymazać,

Gdy nasz czas na Ziemi dobiegnie końca,
Znajdziemy się w krainie wiecznego Słońca,
Tutaj nie ma nocy, nie ma zimna,
Nie ma takich samych dusz, każda jest inna,
Niektórzy tego nie planowali, zmarli nagle,
Czy istnieje jakaś alternatywa, powiedz mi diable


Resztę wrzucę później :).
Mitt Hjerte Alltid Vanker

Wróć do „Wiersze, opowiadania, proza”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość