Powrót na psychoterapię...

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28495Post Kluskowa »

W zeszłym tygodniu nie gadałam z terapeutką, bo musiałam coś załatwić i się nie wyrobiłam i zresztą nie chciało mi się, tak po prawdzie. Napisałam do niej wtedy, fakt że trochę późno, ale nawet mi nie odpisała. Dziś do niej zadzwoniłam, a ona że może się umówić na przyszły tydzień, ale to już drugie spotkanie, które nam przepadło i gadka sugerująca, że mam tak nie robić.
Z jednej strony ją rozumiem, ale z drugiej zaczyna mi wracać podświadome przeświadczenie, że każdy terapeuta traktuje siebie jak boga (może niesłusznie i to tylko taka moja mała jazda) i że ja się nie nadaję na żadną terapię. /bezradny/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28531Post Tup »

Tak często stawiają granice ,ale moja obecna terapeutka jest super, czasem mogę poza terapią napisać ,zadzwonić jakby coś się działo ,choć tego nie nadużywam. Samo taka propozycja to już coś .A raz jak przegapiłem terapie ,to zadzwoniła spytać czy u mnie wszystko w porządku.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28536Post Kluskowa »

Muszą stawiać granice, taka ich rola. Zresztą inaczej pacjent by im wszedł na głowę, bo różni są ludzie. :P
Następne spotkanie mam w środę 27 stycznia po południu. Czasem myślę, że lepiej dogadałabym się z młodszym terapeutą, w sensie kimś w moim wieku lub niewiele starszym. Ale kontynuuję. :)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Pink_Groke
Bywalec
Posty: 80
Rejestracja: 10 sty 2021, 6:44
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28540Post Pink_Groke »

Może stare ciało, ale młody duch, hehe 😉
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28544Post Tup »

Ja Kluskowa chodzę ostatnio do doświadczonych terapeutów i nie wiem jakby to wyglądało z młodszymi .Moi mają wielki staż praktyki ,to jest na plus ,bo moją szeroką wiedzę .W sumie nigdy nie byłem u terapeuty młodszego niż chyba 40 lat, zawsze to już byli ludzie z pewnym stażem.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28559Post Kluskowa »

Tup, no w sumie coś w tym jest. :)
Ale z drugiej strony inaczej rozmawiasz z kimś, kto jest Twoim rówieśnikiem, a inaczej z kimś kto mógłby być Twoim rodzicem. Ale nie zamierzam niczego przekreślać i dam szansę terapii. /think/ /haha/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28728Post Tup »

Dziś na terapii usłyszałem,że rozwinąłem się dzięki poprzedniej terapii i jej zdaniem może to mieć nawet wpływ na zmianę diagnozy w przyszłości.Na terapii zrobiłem zadanie,które nie zrobiłem jako dziecko,w sumie lepiej pózno niż wcale.Lekarze też zaczynają zauważać u mnie zmianę i już tak nie ładują we mnie leków.

A wczoraj miałem trudną sytuację i spytałem terapeutki czy jest szansa na rozmowę,co ciekawe zgodziła się,a dziś miałem normalnie sesje.Ona mi takie coś obiecywała,że jakby coś się działo i była w tym szczera.

Mi też było trudno zaufać nowej terapeutce,po dziennym gdzie miałem terapie i to jak ciężko mi było wejść w relacje kobieta-terapuetka,gdy wcześniej z sukcesami miałem terapie terapeuta-facet.Czasem się wkurzam bywa trudno,ale to jest pożyteczne u mnie i rozwojowe.Też lepiej radzę sobie z kryzysami.Pracuje też nad nowymi rzeczami.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28760Post Kluskowa »

Dziś gadałam z terapeutką pierwszy raz po dłuższej przerwie. Rozmowę zaczęła od 5-minutowego kazania, że była strasznie niezadowolona bo odwołałam aż dwie wizyty w godzinach dogodnych dla innych pacjentów. Ok, powiedziała mi to już wcześniej, przyjęłam to do wiadomości, a nie jestem debilem ani małym dzieckiem, któremu trzeba coś wykładać dwa razy pod rząd po pięć minut i to traktując go z góry.

Ok, ona ceni sobie swój czas i umiejętności, rozumiem ją, głupio zrobiłam, ale po prostu nie podobał mi się sposób, w jaki mi to przekazała. Serio niektórzy terapeuci mają ciut za wysokie mniemanie odnośnie swojej osoby. A ja dziwnym trafem spotykam tylko takich.

Wszystko wskazuje na to, że odpuszczę tę terapię. Serio nie mam szczęścia... Ale mówi się trudno i żyje dalej.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28767Post Tup »

Ja czuję czasem zniechęcenie do terapii,bo praca nad sobą to nie jest łatwy chleb i rozwój w niej.Jednak korzyści mogą być niesamowitę nawet w zmianie obrazu choroby.Widzę teraz jak lepiej radzę sobie w kryzysach i przebywanie z sobą tak nie męczy.

U mnie chyba duże powiazanie ma remisja +terapia,bo sam lekarz nie zapewniał mi lekami takich remisji jakie miałem czy mam.

Kluskowa systematyczność w terapii jest ważna,wtedy ma lepsze efekty.Fakt można mieć terapie raz na miech,ale to bardziej wsparcie.Realna praca się zaczyna jak jest co tydzień.Niektórzy nawet próbują bardziej intensywnie 2 razy w tygodniu jak chodzą prywatnie.Nie chodziłem prywatnie,to nie wiem jak wtedy to wygląda.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28779Post Kluskowa »

Tup pisze: 27 sty 2021, 22:34 Kluskowa systematyczność w terapii jest ważna,wtedy ma lepsze efekty.Fakt można mieć terapie raz na miech,ale to bardziej wsparcie.Realna praca się zaczyna jak jest co tydzień.Niektórzy nawet próbują bardziej intensywnie 2 razy w tygodniu jak chodzą prywatnie.Nie chodziłem prywatnie,to nie wiem jak wtedy to wygląda.
Wiem wiem, ale nie o to mi chodzi. ;) Fakt, że zawaliłam trochę, ale powiedziałam jej, że to się nie powtórzy (przepraszać nie będę...) i że przyjęłam to do wiadomości i na serio powtarzanie mi tego samego dwa razy pod rząd przez pięć minut (sprawdzanie z zegarkiem lol) przy jednoczesnym okazywaniu swojej wyższości było niepotrzebne.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28787Post Tup »

A co powiesz Kluskowa,że czasem się męczę na terapii,miałem myśli rezygnować,a to ma faktyczne korzyści,bo uniknąłem szpitala,biorę dawki podtrzymujące,mam pewną remisję?Terapia to czasem taka trochę praca,nie chcesz chodzić,ale musisz xD
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1068
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28789Post Espresso89 »

Ej a jest mi ktoś tak najprostszymi słowami opisać co wy tak właściwie robicie na tych psychoterapiach? Bo że rozmawiacie z terapeutą to wiadomo ale przebieg rozmowy narzucacie wy czy terapeuta? Jak to wygląda?
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28791Post Kluskowa »

Tup pisze: 28 sty 2021, 16:28 A co powiesz Kluskowa,że czasem się męczę na terapii,miałem myśli rezygnować,a to ma faktyczne korzyści,bo uniknąłem szpitala,biorę dawki podtrzymujące,mam pewną remisję?Terapia to czasem taka trochę praca,nie chcesz chodzić,ale musisz xD
Jak Ci to pomaga to spoko. ;) Dla mnie widocznie taka forma leczenia nie jest odpowiednia (albo mam wielkiego pecha). Co ciekawe, terapie grupowe podobały mi się znacznie bardziej i wyciągnęłam z nich więcej.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28793Post Tup »

Kluskowa moja terapeutka uważa,że ta grupowa nawet jest lepsza.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Powrót na psychoterapię...

Post: # 28834Post Kluskowa »

Tup pisze: 28 sty 2021, 21:04 Kluskowa moja terapeutka uważa,że ta grupowa nawet jest lepsza.
Chodziłam na następujące grupowe:
- oddział dzienny, który pomógł mi stanąć na nogi po tych wszystkich jazdach jakie miałam w liceum i po wywaleniu ze studiów
- grupa edukacyjna dla współuzależnionych
- trening asertywności (wtedy mi niedużo pomógł, teraz pewnie wyszłoby dużo lepiej)
- grupę o odkrywaniu swoich potrzeb i takich tam - te trzy były w ramach terapii dla współuzależnionych

Chodziłam, robiłam grzecznie co tam chcieli, początkowo bez efektu - tak mi się wydawało. Ale owoce pojawiły się dopiero po paru latach i to faktycznie konkretne. :)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
ODPOWIEDZ