Co mnie dziś zdenerwowało

Tu można prowadzić dowolne dyskusje
Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1645 Fasolka
03 cze 2017, 6:06

Ten temat założyłem aby wpisywać nawet drobne zdenerwowania jakie mogą a raczej spotkały ''nas'' i nie nas spotkać w codziennym lub co nocnym życiu.

Tak szczerze to rozglądam się po necie jak sobie przez niego zarobić ,nawet nie duże sumy, z odrobiną szczęścia mam nadzieję że mi się to uda.
W sumie na YT parę groszy już zarobiłem na swoim kanale nie są to kokosy , ale ..... zawsze coś , a jak mam być już szczery to nie całe 40 dolców.
Wszystkie filmiki mają około 22 k wyświetleń , czy to dużo ? na pewno nie, ale reklamy w kilku z nich jak się nie mylę są umieszczane już od grudnia zeszłego roku.
Tylko nie mówcie że dla takich drobnych szkoda wysiłku :P bo już to mnie zdenerwuje (żarcik, bo wiem że tak nawet nie pomyślicie) A w sumie jaki to wysiłek , a zawsze coś spadnie ze stołu :) I nawet jakbym miał zarobić w ciągu 10 lat 1k to i tak warto się lekko poświęcić.

W sumie nie wiem po co się tak rozpisuję .......... (kiedyś napiszę książkę :P ) Chodzi mi o to że zainteresowało mnie sprzedawanie domen i dziś tak wpadłem na jedną ze stron gdzie można kupić od kogoś adres, mianowicie czytam jakie mają dużo wejść a i tak wiszą, patrzę i jest taka na samym dole adres to fundacja.pl no ok fajny adres dla fundacji (a może się mylę ?) bo fundacja powinna mieć jakąś nazwę, jakąś konkretną jak tvn czy inne takie znane , ale ok ofert kupna 14 (mało w porównaniu do tych co były wyżej) ale ok cena proponowana to 40000 k zł tak 40.I tak od razu sobie pomyślałem że jakim to chu.... trzeba być żeby się wychylać z taką ceną ? co wiadomo do jakich celów może służyć taka stronka to typ (pewnie gimbus :P ) patrzy jak się na czyimś nieszczęściu dorobić :evil:
W sumie nie dziwi mnie to jeżeli to robi ktoś ograniczony (nie mam tu na myśli chorych) a tym bardziej jakiś małolat co całe życie przed nim a jeszcze bardziej osoby widzące czubek własnego nosa i patrzy tylko jak kogoś wyje.... w kosmos najmniejszym kosztem,nawet krzywdząc przy okazji najbliższych :evil:
Takie typy ludzi niestety żyją na tym pięknym świecie a ja biedny żuczek cierpię za siebie i wszystkich po dobrej stronie mocy (tak tak Star Wars :P )

Ten post mogłem zmieścić w trzech zdaniach i z góry sorry że się tak produkuję ale dziś tak mam ..... i mógł bym pisać i pisać ale na tym skończę .......
Tymczasem
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2086
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1650 Andwer
04 cze 2017, 5:48

Wczoraj zdenerwowała mnie żona, bo jej wypomniałem jak lekką ręką trzaska forsą.

Normalka :?

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2642
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1685 Kluskowa
10 cze 2017, 9:01

Zdenerwowała mnie moja głupota... Wczoraj na sekundę postawiłam kawę koło laptopa. No i stało się, kur***.....
Niestety muszę go oddać do autoryzowanego serwisu, bo jak oddam do innego to stracę gwarancję, a autoryzowany serwis liczy sobie dwa razy tyle co zwykły, będący trzy kroki od mieszkania babci.
Najlepsze jest to, że to jest laptop mojej mamy i nie ma nawet pół roku. Zobowiązałam się za wszystko zapłacić. Najgorsze jest to, że spłacam jedne raty i w razie czego nie stać mnie, żeby odkupić mamie ten sprzęt.
Kot kotkę okaleczył, kot kotkę będzie leczył...
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1691 Fasolka
10 cze 2017, 9:41

To nie fajnie i może być tak że będziesz musiała i tak pokryć pewne koszty naprawy bo może gwarancja nie objąć czegoś :|
Ja po obu stronach lapka też trzymam kawę czy coś i mimo że uważam to liczę się z tym że mogę go zalać, na szczęście nie spożywam alko w większych ilościach jak na nim siedzę więc jedno zagrożenie jest zminimalizowane.
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2642
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1692 Kluskowa
10 cze 2017, 10:02

Oczywiście że gwarancja nie obejmuje ludzkiej głupoty - będę musiała za tę naprawę zapłacić. Facet już mi powiedział, że minimum ok. 250 zł... Gorzej jeśli uszkodziło się coś więcej...
Nie cierpię laptopów. Coś się spieprzy to zaraz do serwisu, a w stacjonarnym to chociaż naprawisz sobie wszystko na własną rękę.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1704 Fasolka
10 cze 2017, 22:16

Jak będą w porządku to przy wzroście kosztów naprawy lub jej nieopłacalności skontaktują się z tobą telefonicznie z pytaniem czy robić.
Wiesz w sumie jak koszty będą wysokie to nie lepiej by było odkupić mamie lapka polisingowego ? W tamtym roku rozglądałem się za takimi i już za mniej więcej 600 zł można kupić w miarę dobry sprzęt na pół rocznej gwarancji.
Nie wykombinowała byś takiej kwoty z banku ?
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2642
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1707 Kluskowa
11 cze 2017, 7:04

Mają napisane w regulaminie, że zawsze kontaktują się telefonicznie i informują jaki będzie koszt, a klient ma dać odp na piśmie do 7 dni czy mu to pasi.
Za diagnozę i transport i tak muszę zapłacić ok. 250. A jeśli okaże się, że koszt naprawy będzie zbyt wysoki, to pomyślałam o czymś takim: u mnie w robocie powinna być kasa zapomogowo pożyczkowa, więc może daliby mi pożyczkę i powolutku mogłabym ją spłacać do końca umowy? Gorzej jak to nie wypali... Tak jak napisałam, jestem już uwiązana ratami i to dodatkowo komplikuje sprawę...

Mogę go też oddać do zwykłego serwisu, zrobią mi to dużo taniej, tyle że wtedy stracę gwarancję producenta...

Ch..nia po prostu. :?
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1752 Fasolka
21 cze 2017, 21:54

Dziś mnie wku.... bank w którym ja i mama mamy konta i robię od wielu lat opłaty przez net bo jest o wiele taniej niż na poczcie i wygoda bo czy śnieg czy deszcz czy słońce to ja siedzę sobie i na spokojnie robię wszystkie opłaty bez wychodzenia z domu :) Ale nie o tym ........
Ok rozumiem , bo czasem bank rejestrował tylko część mojej renty lub część wypłaty mojej mamy ale na drugi dzień już wszystko było w porządku ale ten numer przebił wszystko ......
W ten poniedziałek porobiłem opłaty bez żadnych problemów i się wylogowałem i wiedziałem że mama ma na koncie pewną kwotę do wypłacenia w bankomacie i ........ wczoraj wypłaciła 200 zł a dziś poszła do bankomatu bo była pewna że ma kasę ale nic nie mogła wypłacić, a ja na to że może bankomat pusty ?
I zanim pojechaliśmy na to badanie, to chciała zapłacić kartą przez pin w sklepie za bilet i zostało odrzucone i dopiero jak wróciliśmy z miasta zalogowałem się na jej konto i co ?
I prawie sześćset zł na minusie :shock:
Przejrzałem jak bank zarejestrował przelewy z poniedziałku kiedy robiłem opłaty (wtedy wszystko grało) i okazało się że bank zaczął liczyć minus na koncie od momentu wykorzystania mniej więcej połowy sumy którą miała do wykorzystania , i ja się pytam jak to możliwe ? Kurwa przecież to fizycznie niemożliwe !I powinna po wszystkich opłatach mieć jeszcze około 400 zł , znikło i powstał debet na 600 ja pierdole !
Dziś jest środa a ty taki błąd co już powinien być usunięty automatycznie z ich strony.
Mama powiedziała że spróbuje wypłacić jutro kasę z bankomatu i jak nie da rady to pójdzie do banku.W sumie mogę jutro wejść na konto przez net i też sprawdzić czy już wszystko gra.
Tylko ja nie wiem jak będzie z mamy kredytem , bo dziś powinna mieć pewną sumę na koncie na plusie żeby bank wziął sobie ratę dla siebie i pytanie co teraz ? co odsetki jej naliczą za to że nie było z czego zabrać ? :evil:
Okaże się jutro.Odrobina cierpliwości fasolka :P
Nie napiszę jaki to bank :P
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2086
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1755 Andwer
22 cze 2017, 20:07

Fasolka trochę dziwne są procedury w Twoim banku.
Ja mam konto w Millenium i robię opłaty częściowo przez stałe zlecenia a częściowo ręcznie zupełnie darmowo. Mam tam konto, z dziesięć lat i mój bank mi nie wywija takich numerów jak u Ciebie. Owszem jeśli kupuję coś w sklepie internetowym albo robię przelew w weekend to suma mi dopiero jest pobierana w poniedziałek, tak samo jeśli płacę kartą w sklepie.
Nie chwalę żadnego banku, bo osobiście uważam, ze wszystkie są złodziejskie.
Mam nadzieję, że wszystko się u was optymistycznie wyjaśni ;)

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1758 Fasolka
22 cze 2017, 22:15

Jutro napiszę co powiedzą w banku, bo jutro się tam wybieramy.
Dziś próbowaliśmy wyjaśnić z konsultatką to tak namieszała że w końcu sama się pogubiła i niczego nie była pewna ....... może napiszę o tym jutro , bo dziś już moje nerwy były na granicy wytrzymałości .......
Byliśmy dzisiaj już po tej rozmowie telefonicznej u radcy prawnego, porobiłem zrzuty ekrany z konta i poszliśmy ..... troszkę wyjaśnił nam sprawę tego minusu na koncie i już jesteśmy spokojniejsi a reszta wyjaśni się do końca jutro.

W sumie jeżeli to z naszej winy i będziemy musieli to spłacić to nie będzie z tym problemu, tylko chodzi o sam fakt.
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1759 Fasolka
23 cze 2017, 15:48

No i sprawa jasna jak słońce ......
Dziś zanim mama poszła do banku , bo ja nie mogłem z nią iść z pewnych przyczyn .... zalogowałem się na jej konto w banku i w bardzo szybki sposób doszedłem do tego kiedy powstało te zadłużenie a dokładniej debet na koncie.
Zaczęło się od 2010 roku w jednym miesiącu powstał minus na kwotę plus,minus 500 zł , bo kilka razy wyjmowała z bankomatu i stąd ta suma.Nie szukałem więcej jak doszło do 1000 zł , bo te 500 zł wystarczająco wyjaśniło sytuacje.
Pokazałem mamie to i było jasne że to z jej winy ........ mama w tamtych latach nie radziła sobie z opłatami , bo robiła je na poczcie i nie raz zapomniała o jakiejś opłacie i ..... i pamiętam trzy takie akcje, kiedyś włączamy tv i zero programów i pomyśleliśmy że coś może naprawiają , bo nie raz tak bywało , no ale nie kilka dni pod rząd ciemny obraz więc zadzwoniłem do kablówki , o co chodzi ? a ona do mnie z pytaniem o adres , więc jej podałem a ona na to że od czterech miesięcy rośnie zadłużenie. Sytuacja z kablówką pojawiła się ponownie po kilku miesiącach i tym razem trzy miesiące rosło.
A trzecia sytuacja pojawiła się pewnego dnia kiedy byłem sam, ktoś dzwonił do mieszkania więc poszedłem otworzyć i gość mówi do mnie że jest z gazowni i że przyszedł nam odłączyć gaz bo zalegamy z opłatami kilka miesięcy, a ja do niego że ja nie jestem właścicielem mieszkania i to nie ja mam z nimi umowę i go nie wpuszczę do mieszkania, on na to że rozumie i poszedł sobie.Ta sytuacja z gościem od gazu była jakoś przed świętami grudniowymi i dopiero później zajarzyłem co by było gdybyśmy nie mieli przez całe święta gazu , bo na czym gotować itd.
Nie wiem skąd ten tekst do tego gościa wpadł mi w usta ale w sumie miałem rację , bo nie musiałem go wpuszczać.

Od kilku lat ja pilnuję wszystkich opłat i rat i nie mamy żadnych ponagleń wysłanych pocztą czy czegoś w tym stylu :)
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2642
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1761 Kluskowa
23 cze 2017, 19:04

Ojciec mnie znowu wkurzył. Próbowałam z nim rozmawiać po partnersku, wytłumaczyć mu coś, ale kur... NIE. Ten człowiek ma wywalone na potrzeby i uczucia innych, on wie wszystko najlepiej, a nie zgódź się z nim to zaraz taka morda. Wszystko neguje, wszyscy są durni, wszędzie widzi tylko problemy, nakręca się każdym gównem. A najlepsze jest to, że on nawet nie jest świadomy swojego zachowania, tonu głosu itp. Tatuś odlatuje totalnie...
Nie znam bardziej toksycznego człowieka.

Z mamą też źle. Wszystko bierze do siebie, wszystkim się przejmuje, nie mówi nikomu o swoich uczuciach i potrzebach, a potem histeria, że nikt tego nie respektuje. A co ja kur.. wróżka jestem, że mam wiedzieć o co jej chodzi skoro nic o tym nie mówi? Mama się strasznie przejmuje opinią innych ludzi, uważa że wszyscy mają do niej pretensje i że wszystko to jest jej wina. Ręce mi opadają...

Powiedzcie sami. Dorośli, dojrzali ludzie, a zachowują się jak rozchwiane emocjonalnie nastolatki. Ojciec jeszcze mi się mądrzył na temat mojego leczenia, nawet tego nie skomentowałam bo "szkoda ryja strzępić", po prostu go olałam i poszłam gadać z kolegą na fejsie.
Czy oni, jedno i drugie, nie widzą, że bagno dookoła siebie robią sobie sami? Zwłaszcza ojciec. No ale co ja tam wiem, jestem głupią gówniarą, która w ogóle nie zna życia i nigdy nie było jej ciężko.
Mamy to mi szkoda, ale ojciec mnie za każdym razem musi wkur...ić. Coraz częściej myślę, że chciałabym się wyprowadzić jak najdalej od mojej rodziny i żyć własnym życiem, a nie głupotą moich rodziców.
Sorry że tak piszę, bo mamę kocham a ona mnie i wiem, że skoczy za mną w ogień, ale czasem już przy nich wymiękam.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2547
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1763 Fasolka
23 cze 2017, 22:47

Tu był post dotyczący problemów Kluskowej.
Chciałem pokazać na swoim przykładzie ...... zbyt wiele szczegółów było żeby to upubliczniać , bo może ktoś by powiązał fakty i być może mnie znalazł :|
Więc postanowiłem później napisać co da się naprawić.
- Co tam u ciebie ?
- Od czego mam zacząć ? Od początku świata ?

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2086
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1764 Andwer
24 cze 2017, 7:00

Życzę wam siły psychicznej byście dawali rady przezwyciężyć trudne chwile

Miałem akcje ze swoim ojcem, wyzywałem go od największych chu.. była szarpanina, duszenie.
Młodzi(małżeństwo) mogą się dogadać między sobą, ale najgorzej jeśli wpier..la się trzecia osoba.
Po prostu wyprowadziłem się z od ojca. Już drugi raz i mieszamy sami trzeci rok

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2642
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Co mnie dziś zdenerwowało

Post: #1766 Kluskowa
25 cze 2017, 8:28

Najbardziej u ojca mnie złości, że lekceważy uczucia i problemy innych osób. Jak byłam dzieckiem i mi dokuczali w szkole, to słyszałam od niego: "w domu to potrafisz pyskować, a w szkole już taka mądra nie jesteś?!". Albo raz, w wieku chyba 10 lat, powiedziałam mu, że chciałabym napisać książkę i ją wydać, no wiadomo, takie dziecinne marzenie małej dziewczynki. Reakcja ojca? "No akurat ktoś chciałby czytać twoje wypociny". Jak można powiedzieć tak własnemu dziecku...?
Zawsze tak było. Moje rysunki były brzydkie, bajki które oglądałam były głupie i tak dalej.
Teraz mam 31 lat, a on się nic nie zmienił. Problem wynikające z mojej choroby (np że nie chcę iść koło stada ludzi siedzącego w parku na ławkach) to głupoty i wymysły. Bo przecież tylko on jeden ma PRAWDZIWE problemy! A że nie umie poradzić sobie nawet z najmniejszym (bo albo wyżywa się na rodzinie albo chleje - jego jedyne metody rozwiązywania problemów) to już nieważne.

A jak patrzę na mamę i jej siostrę, to dziękuję Bogu o ile istnieje, że nie mam rodzeństwa. Ciotka mieszka za granicą, ale jest cholernie apodyktyczna. A moją mamę bardzo łatwo zmanipulować i zmusić do czegoś. Pytam ją, czy jak ciotka każe jej skoczyć z 10 piętra to skoczy. Moja mama nie umie się nikomu postawić i zrobi wszystko wbrew sobie, bo przecież nie wolno nikomu odmówić... To wina babci i dziadka, bo ją strasznie tresowali przez całe życie, a potem wyszła za mąż za ojca i on też dał jej ostro popalić. Ale ona nie pójdzie ani do psychologa ani do psychiatry, ona sobie świetnie radzi. Mam do mamy żal, bo chociaż mnie kochała i zawsze chciała jak najlepiej, to przez swoją niekonsekwencję i psychiczną bezsilność nie potrafiła mi dać poczucia bezpieczeństwa ani mnie obronić. Dla niej zawsze było najważniejsze co ludzie powiedzą...

Nigdy nie będę mieć dzieci. Nie powołam na świat nowego człowieka, bo mam takie widzimisię czy bo każda kobieta... czy że rodzina by chciała. Po prostu nie. Moje dziecko nie będzie cierpiało przez to, że sama jestem chora na głowę i kompletnie niedostosowana do życia. Serce mi pęka na myśl, że miałabym dziecko, a ono za 30 lat mogłoby się podpisać pod tym postem. Nie i jeszcze raz nie.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.


Wróć do „Dowolne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość