Chcę powiedzieć, że...

Tu można prowadzić dowolne dyskusje
Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24706 Zyta1234
16 sie 2020, 17:16

Zastanawiam się jak to jest ze jeden ma wszystko(nie chodzi tylko o pieniądze) a drugi niewiele,albo nic. Skąd taka niesprawiedliwość na tym świecie /co/
O co chodzi w tym życiu /co/ co źle zrobiłam że spotyka mnie tyle przykrości /co/
/kawa/

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 481
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24714 Tup
16 sie 2020, 23:18

Dużo zależy w jakim domu się wychowywaliśmy.To może czasem zepsuć start i to bardzo.

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4389
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24716 Kluskowa
17 sie 2020, 6:13

Zyta: rozumiem, że chodzi Ci o Twoich rodziców, bo w jakimś innym poście skarżyłaś się na nich. :( Pewnie wiesz, bo często o tym piszę, że ja też jestem z dysfunkcyjnej rodziny i to pewnie też było źródłem mojej choroby. Owszem, czasem mam mojej rodziny po dziurki w nosie i chętnie wyprowadziłabym się na drugi koniec Polski, ale: to nie jest tak, że inni mają "normalne" rodziny. W każdym domu są jakieś zgrzyty, traumy z przeszłości, rodzice każdego mają jakieś dziwactwa często przechodzące w zaburzenia. U jednych to są tylko drobne niesnaski, u innych wręcz przemoc fizyczna i psychiczna, za którą dzieciaki płacą wysoką cenę, taką jak np choroba psychiczna...

Ja też kiedyś mówiłam, że to wszystko jest niesprawiedliwe, że przez chorobę nie mam szans na dobrą pracę czy wykształcenie, że nigdy nie stworzę żadnej relacji z mężczyzną itp. Bo owszem, los i świat nie są sprawiedliwe, ale dużo zależy od naszego podejścia. Ktoś powie, że fajnie się gada; wiem, że są na forum osoby, które są w dużo gorszej sytuacji niż ja, ale powiem po sobie...
Całe życie szczuta, dręczona, wyśmiewana, kopana. Nie miałam w nikim i nigdzie oparcia. Jak mówiłam w domu, że mam problemy w szkole, to słyszałam tylko, że przesadzam i "mam się nie przejmować", a w ogóle to "lekcje już odrobione?". Przestałam więc mówić o swoich problemach, skoro i tak każdy miał je w dupie. A to były problemy, z którymi dziecko sobie nie mogło samo poradzić. Jako dzieciak chciałam się zabić, miałam myśli s od 11 roku życia. W pierwszej klasie liceum jak nie zdałam matematyki i miałam mieć komisa w sierpniu, na poważnie już rozważałam s. Ale jestem, żyję. Dożyłam 34 lat.
Ludzie mnie nie lubią, bo jestem dziwna, nie jestem taka jak wszyscy, żyję w innym świecie i mam inne zainteresowania, priorytety. Ostracyzm jest mi często okazywany w różnych miejscach. Spełniam definicję przegrywa, mieszkam z mamą, nie mam partnera, nie mam za bardzo znajomych, nie lubię ludzi i nie potrafię tworzyć relacji. Moja praca to śmiech na sali, a wypłata - jeszcze większy śmiech. Mam jakieś hobby ale co z tego, skoro każdy ma w dupie to co robię.
Ale nie poddałam się. Mam swój cel. Wróciłam na studia, chcę się uczyć i iść do przodu. Wiem, że przyjdzie czas i na lepszą pracę. Czasem wątpię w siebie, ale staram się walczyć, brnąć do przodu. Czasem mam więcej szczęścia, niż rozumu, czasem ponoszę porażkę. Staram się wyciągać naukę z każdej lekcji.

Ale nie mówię nikomu, że ma żyć i robić tak jak ja, bo są różne przypadki, różne sytuacje, różne choroby - rozumiem to. :(

Co do rodzin - zaburzeni ludzie, którzy się nie leczą (mówię tu o swojej rodzinie i rodzinach niektórych z was) nie powinni mieć dzieci, chyba że chcą im zrobić krzywdę. Ja nie będę mieć dzieci, bo nie chcę, żeby przeżywały to samo co ja.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24726 Zyta1234
18 sie 2020, 6:27

Niestety uważam, że moi rodzice nie powinni mieć dzieci, albo powinny być im zabrane /stop/

Sama też nie chcę dzieci. Sama ledwo wiąże koniec z końcem. :(
/kawa/

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 481
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24783 Tup
21 sie 2020, 14:35

Niedługo jadę na wieś na weekend i nie będę miał tam netu.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24786 Zyta1234
21 sie 2020, 17:01

Jestem już w domu, wczoraj przyjechałam. Stwierdzam, że najlepiej się czuję u siebie w mieszkaniu, i najlepiej sama.

Dzisiaj przyszły kosmetyki, ciekawe czy uda mi się coś sprzedać w tym miesiącu. Moja firma organizuje wyjazd na 10 dni, niestety ja się nie załapię, bo za krótko pracuję.
/kawa/

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4389
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24797 Kluskowa
21 sie 2020, 20:34

Kluskowa pisze:U mnie w pracy będzie mega draka, coś tak czuję...
Wczoraj zobaczyłam w internecie filmik, gdzie nasza koleżanka z pracy chodzi po mieście pół naga. Ktoś ją nagrał i wrzucił do netu i ludzie ją rozpoznali... Nie wiem czy przestała brać leki czy co jej się stało... Sama mi kiedyś opowiadała, że w ataku choroby robi okropne rzeczy, których potem musi się wstydzić.
Żal mi jej bardzo, bo to się rozniesie po sieci i będzie to dla niej straszny wstyd. :( A teraz mamy takie czasy, że jak się zobaczy na ulicy coś nietypowego, to zaraz telefon i nagrywanie i do netu hehehehe. Nikt nie myśli jak wielką krzywdę może komuś zrobić...

Dziś ta osoba przyszła do pracy. Zachowywała się naprawdę dziwnie, bezczelnie i pretensjonalnie - jak na moje była w psychozie. Wyleciała do domu, mam nadzieję, że jakoś się podleczy i nie trafi do psychiatryka. :( Niestety nie ma kto jej przypilnować - z tego co wiem mieszka sama, a jej rodzina to szkoda gadać. Coś wspominała, że jej mama jest poważnie chora... To jest straszne co choroba potrafi zrobić z człowiekiem. :( Pilnujcie leków proszę.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 4053
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Gender:

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24818 Fasolka
21 sie 2020, 22:25

Biorę leki , bo nie chcę odlecieć. Może było by ze mną gorzej gdybym mieszkał sam ? :|

Współczuje jej.
Oto i on. Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24845 Zyta1234
22 sie 2020, 17:18

Źle zrobiłam raport miesięczny za lipiec do pracy, kazali to poprawić. Za bardzo nie wiem jak to dobrze zrobić. Jutro posiedzę przy tym raporcie.
/kawa/

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24887 Zyta1234
25 sie 2020, 13:07

W weekend przyjdzie brat z rodziną na obiad. To takie moje urodzinki chcę zrobić. 40 lat minęło jak jeden dzień /glupek/
Zrobię rosół z kurczaka, kaczki i indyka. Na drugie udziec z indyka z czosnkiem na maśle, lub/i kotlety mielone z szynki wieprzowej, ziemniaki z koperkiem, na dodatek : fasolka szparagowa z bułka tartą, surówka ze świeżej kapusty, mizeria i pomidor z cebulką. Do popicia herbata na zimno truskawka z rabarbarem.
Później kawa, herbata i ciasto jogurtowe z truskawka (mam sporo zamrożonej) oraz murzynek.

Czeka mnie dużo pracy przy tym spotkaniu rodzinnym.
/kawa/

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 481
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24895 Tup
25 sie 2020, 18:45

Dziś byłem u fryzjera i krótką mam fryzurę:)

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24909 Zyta1234
26 sie 2020, 9:48

Od dzisiaj do piątku opiekuję się pieskiem sąsiadów. Sąsiadka mi chleb upiekła. Bardzo dobry, jeszcze ciepły i chrupiący /mniam/
/kawa/

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 4053
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Gender:

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24963 Fasolka
27 sie 2020, 12:15

Dostałem papiery z ZUSu do ponownego przyznania renty. Zawiozę je po piętnastym września tak żebym nie miał wstrzymanej wypłaty renty. Rachunki muszę popłacić .......
Oto i on. Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1789
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24970 Zyta1234
27 sie 2020, 13:16

Powodzenia Fasolka :)

Ja dzisiaj jadę na usg narządów rodnych i odebrać cytologię, a nie chce mi się wychodzić z domu /bezradny/

Wczoraj zadzwoniłam do administratora budynku z prośbą o podniesie czynszu (nie chce co pól roku dopłacać po trzysta parę złotych. Podnieśli mi czynsz o prawie 60 złotych miesięcznie. Wszystko drożeje. Dobrze, że zarabiam pieniądze na kosmetykach (grosze, ale zawsze coś) bo nie starczyło by mi na jedzenie :(
/kawa/

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 481
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Chcę powiedzieć, że...

Post: #24971 Tup
27 sie 2020, 13:27

Jutro jadę na wieś,ale są pewne komplikacje.Wujkowi psuje się auto.Ja mam też spotkanie w sobotę paczki znajomych po prawie rocznej przerwie na którym nie będę,dopiero dziś się o nim dowiedziałem i nie wiem czy jakieś będzie na jesień przez koronawirusa. Najgorsze,że na wsi nie jest spokojnie,bo kuzyn zaczął budowę i nie wiem czy tam będę odpoczywał czy pomagał.Gość od nagrobka nie wiadomo czy zdarzy na wszystkich świętych.Nie wiem co robić,bo odwołałem spotkanie z znajomymi,umówiłem się z wujkiem i czy to odkręcać,bo jak mu zawracam dupę,a on ma tyle na głowie i znajomych już odwołałem.Jakoś czuje pewne rozczarowanie.


Wróć do „Dowolne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości