Bycie singlem

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2601
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Bycie singlem

Post: #4846 Andwer
10 sty 2018, 7:41

Niektórzy lubią na ostro :D

Awatar użytkownika
karuna
Moderator
Posty: 1032
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: Bycie singlem

Post: #4878 karuna
14 sty 2018, 20:06

ja singiel nadal :D

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 4151
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Nie wiem
Zawód: Klaun
Gender:

Re: Bycie singlem

Post: #4886 Fasolka
15 sty 2018, 23:27

Lepiej być samemu niż tkwić w chorobie, moje związki nią nie były, nie były ale się nie udały.
Teraz to się nazywa singiel/singielka lecz ludzie wolą być z kimś , ale jednocześnie bolą się kolejnych ran, ran które długo się leczy, zbyt dużo bólu w tak krótkim czasie i to przez kogo ? przez jedną osobę która potrafi wszystko zniszczyć.A podobno na początku jest zakochanie ,później miłość, tak podobno , to tylko fikcja, miłość nie niszczy , miłość tworzy i powoduje że to co najlepsze trwa.

Awatar użytkownika
danielek
Zaprzyjaźnieni
Posty: 745
Rejestracja: 29 lis 2017, 6:01
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Bycie singlem

Post: #4895 danielek
16 sty 2018, 9:58

Nie polecam singlem być.Przejebka,pozdrawiam

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Bycie singlem

Post: #5246 Tup
03 lut 2018, 10:27

Singlem być warto na okres przejściowy,ale w dłuższej perspektywie czegoś nam ważnego brakuje.Już nie mówię,że się trudniej żyje.Są pewne ograniczenia,nawet wyjechać gdzieś jest drożej.To jest takie życie porównałbym mieć ferrari i trzymać je w garażu.Do związku też trzeba dojrzeć,wziąć odpowiedzialność za drugą osobę,nie być tylko skupionym na sobie.W relacji być elastycznym i pójść czasem na kompromis.Jest to w pewny sposób bogatsze życie i ciekawsze,takie w związku.Ma więcej urozmaiceń.

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4584
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Bycie singlem

Post: #5252 Kluskowa
03 lut 2018, 11:07

Mnie tam niczego nie brakuje.
Mój potencjalny facet musiałby akceptować wszystkie moje dziwactwa i świry, także to że zawsze byłby na drugim miejscu po... kimś. Nie powiem o co dokładnie chodzi, ale złośliwi nazwą to urojeniem. Nie sądzę, żeby po tej ziemi chodził ktokolwiek, kto byłby w stanie to zaakceptować. A z kolei dwójka chorych ludzi pod jednym dachem = katastrofa. Nie zawsze, ale często.
Każdy ma inne potrzeby i fajnie byłoby, gdyby inni ludzie to akceptowali i się nie wpieprzali nikomu w życie z butami (vide ciotki klotki, które "w twoim wieku już od 10 lat były mężatkami i miały dwójkę dzieci").
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Bycie singlem

Post: #5257 Tup
03 lut 2018, 11:35

Nie uważam,że dwoje chorych ,to z góry katastrofa.Takie związki są trudne,ale nie niemożliwe.Tak jak ta osoba zdrowa zamiast wspierać osobę chorą ją nie rozumie i tworzy presje.Chory też ma prawo stworzyć związek,a nie zawsze może z osobą zdrową i dla niego taka samotność może być też katastrofą.To może pomóc też zdrowotnie jak i rozchorować gdy jest zawód,rozczarowanie.Trudno w życiu nie ryzykować,by coś więcej ugrać.
Mnie w związku z osobą zdrową by denerwowało spojrzenie na mnie przez pryzmat diagnozy i taka nadopiekuńczość w leczeniu.Pytania typu wziąłeś leki itp,to strasznie by mnie męczyło.Poza tym myślę,że temat choroby też byłby wtedy pewnym tabu.Wiem jak to wygląda w relacjach z osobami zdrowymi,w ogóle nie poruszam tematu choroby i to jest pewne ograniczenie.To tworzy niepotrzebny dystans i trudno tu o równowagę.

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4584
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Bycie singlem

Post: #5262 Kluskowa
03 lut 2018, 12:04

Piszę o tej "katastrofie", bo kiedyś na poprzednio-poprzedniej wersji forum była kobieta chora na schizofrenię, która poznała swojego męża w szpitalu no i tak się złożyło, że weszli w związek. Niestety borykali się z wieloma problemami i nieporozumieniami, co bardzo negatywnie odbijało się na ich synku. Pamiętam, jak kiedyś przez pół nocy rozmawiałam z tą osobą próbując odwieść ją od planów odebrania sobie życia... Niestety nie mam pojęcia co z nią się teraz dzieje, bo usunęła konto na Facebooku i nie mam z nią już żadnego kontaktu. :(
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Bycie singlem

Post: #5266 Tup
03 lut 2018, 13:09

Przypadki nie tworzą reguły,co przypadek to inna historia.Dużo zależy od nas w życiu mimo pewnych diagnoz.Stan zdrowia jest ważny gdy decydujemy się na dziecko i sytuacja bytowa.Inaczej ktoś robi to nieświadomie i tworzy sobie przeogromne problemy,którymi może obarczyć innych.

Awatar użytkownika
pandora
Zaprzyjaźnieni
Posty: 158
Rejestracja: 02 lut 2018, 22:01

Re: Bycie singlem

Post: #5288 pandora
03 lut 2018, 19:43

Moja historia jest taka..

Kiedyś byłam w związku i czułam się kochana. Mój partner wiedział o mojej chorobie i mnie wspierał. Wiadomo jak to w związkach różnie bywa, są wzloty i upadki, pójście na kompromisy itd. Mieliśmy też plany na wspólną przyszłość.
Gdy zostałam przedstawiona jego rodzinie wszystko było w porządku, polubili mnie zaakceptowali. Nie mieli jednak pojęcia o chorobie.. Kiedy się dowiedzieli, to wtedy rozpętało się piekło. Jego mama wydzwaniała do mnie żebym go zostawiła, bo jej syn nie może być z wariatką a ona nie może mieć wykolejonych wnuków. Cóż by ludzie powiedzieli przecież. Ojj wiele różnych intryg z jej udziałem było, aż nie chce się wszystkiego pisać. Koniec końców suszenie głowy i nacisk ze strony jego rodziców sprawił, że On nie wytrzymał już i się rozstaliśmy.

Obecnie jestem singielką, nie jest tragicznie aczkolwiek ta samotność doskwiera..
Zobacz, oto jest Nic, które zawiera nieskończoną liczbę wymiarów wszystkiego.

Awatar użytkownika
karuna
Moderator
Posty: 1032
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: Bycie singlem

Post: #5303 karuna
03 lut 2018, 23:23

Osobiście to mam ochotę założyć konto na Sympatia.pl. ....

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2601
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Bycie singlem

Post: #5312 Andwer
04 lut 2018, 8:39

Kiedy ktoś sam wybiera samotność wtedy jest ok, jest mu dobrze, ma to co chce itd,.
Gorzej kiedy jesteśmy samotni a nimi nie chcemy być. Ja miałem to drugie. Nie wyobrażam sobie życia w samotność dlatego musiałem wejść w związek. Poznałem kobietę, która w szybkim tempie wprowadziła się do mojego domu. A sprawa wygląda tak. Powiedziałem jej o swojej chorobie już na samym początku, oczywiście miałem obawy jak to przyjmie, ale wyszło dobrze. Ona postanowiła tego newsu nie zdradzać swojej rodzince. Ja pracowałem za granicą i wszytko wyglądało ok.
Nie widać było po mnie choroby, natomiast moja kobieta była po wypadku samochodowym i kilku operacjach twarzy. Do dziś ma dużą bliznę, ale skoro moja choroba jej nie przeszkadzała i jej blizna z kolei mi nie przeszkadzała. Wzięliśmy dość szybko ślub. Urodziła nam się córka. Pojawiały się wzloty i upadki, ale nie przyczyniła się do tego moja choroba. Po prostu w kilku kwestiach byliśmy niezgodni. Po trzech latach, żona się ze mną rozwiodła. Hmm... niczego nie żałowałem, przynajmniej nie byłem samotny. Owszem bardzo ciężko przeżyłem rozwód i to całe upokorzenie w oczach rodziny, bo oto ja w swojej wielkiej rodzinie(ok 70 osób)byłem tym pierwszym rozwiedzionym.
Między mną a córką była silna więź. Miałem widzenia cotygodniowe. Żona szybko zrozumiała, że rozwód to nie najlepsze rozwiązanie i znów zamieszkaliśmy razem i tak już półtora roku.
Jeśli rozstalibyśmy się n amen wtedy nie poddałbym się i szukał kolejnego związku. Po prostu nie lubię samotności.

Awatar użytkownika
danielek
Zaprzyjaźnieni
Posty: 745
Rejestracja: 29 lis 2017, 6:01
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Bycie singlem

Post: #5316 danielek
04 lut 2018, 10:29

karuna też założę na sympatia.pl

Awatar użytkownika
pandora
Zaprzyjaźnieni
Posty: 158
Rejestracja: 02 lut 2018, 22:01

Re: Bycie singlem

Post: #5332 pandora
04 lut 2018, 22:17

Andwer, Twoja historia napawa optymizmem. Każdy dąży do szczęścia, tylko bywa że idziemy okrężną drogą :)
Zobacz, oto jest Nic, które zawiera nieskończoną liczbę wymiarów wszystkiego.

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2601
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Bycie singlem

Post: #5351 Andwer
05 lut 2018, 17:18

Zgadza się. Lepiej jest się starać nastawiam pozytywnie do życia. Jeśli znów mi się przytrafi jakieś nieszczęście łatwiej będzie mi to znieść.


Wróć do „Miłość, partnerstwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość