Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Hummel
Bywalec
Posty: 65
Rejestracja: 24 mar 2020, 14:29
Lokalizacja: Północna Polska
Gender:

Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #23905 Hummel
27 cze 2020, 15:00

Podczas przeglądania i chęci porozmawiania na jakiekolwiek tematy... no cóż mam problem z ogarnięciem rozmówcy, tego, że ja nie mogę sobie poukładać wizerunku osoby, z którą rozmawiam w Internecie, tego, że ja bezrefleksyjnie uznaję, że mój rozmówca jest na takim samym poziomie intelektualnym jak ja, w takim samym wieku jak ja, podobne doświadczenia jak ja, podobny wygląd (jeżeli go nie znam), i często narodowość polską (tylko że nie chce mówić po polsku). Bardzo mi to przeszkadza, bo przez to nie mogę czuć satysfakcji z pisania na portalach społecznościowych.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 4151
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Nie wiem
Zawód: Klaun
Gender:

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #24507 Fasolka
05 sie 2020, 14:41

Ja najgorzej ogarniam a raczej nie ogarniam rozmów w realu, bo wyczuwam, że obojętnie co nie powiem, to za chwilę całe osiedle wszystko będzie o mnie wiedzieć i dlatego uważam na każde słowo zanim je wypowiem. A jak nie zdążę czegoś przemyśleć to jak najszybciej zmieniam lub staram się zmienić temat rozmowy. Najgorzej jest kiedy rozmawiam ze znajomymi .
Ostatnio jak spotkałem się na piwko z jednym z nich to później analizowałem wszystko o czym mówiliśmy i to przez dwa dni miałem jazdę że ten ktoś będzie się ze mnie śmiał lub coś komuś powie i wszyscy będą się ze mnie śmiać.
Mam FB i kilku znajomych tam ale nie umiem z nimi nawet rozmawiać przez mesengera. Z kimś tam czasem popiszę , ale tylko chwilkę. Nie chcę z siebie zroobić debila bez mózgu, bo widać po mnie że co chwila się rozglądam czy jakiś wróg się na mnie nie czai i rzadko w realu się w ogóle śmieję , bo i z czego mam się śmiać jak nie umiem wyluzować. Jeszcze czasem do tego dochodzą głosy :( Wychodzę z domu jak już muszę , no czasem dla przyjemności ale to kilka razy w miesiącu. Dawno temu widziałem większość znajomych i w sumie dobrze mi z tym, bo po co mam mieć później jazdy ?

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4584
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #24535 Kluskowa
07 sie 2020, 16:54

Ode mnie po bliższym poznaniu większość osób ucieka. Jak zobaczą jakim zdziwaczałym czubem jestem. /jumpgreen/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #24691 Tup
16 sie 2020, 13:11

Kluskowa pisze:Ode mnie po bliższym poznaniu większość osób ucieka. Jak zobaczą jakim zdziwaczałym czubem jestem. /jumpgreen/

A mi się wydajesz taka kontaktowa i mająca olej w głowie.Też,że spotykasz się od czasu do czasu z jakimś gronem znajomych.

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4584
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #24700 Kluskowa
16 sie 2020, 14:19

Tup pisze:A mi się wydajesz taka kontaktowa i mająca olej w głowie.Też,że spotykasz się od czasu do czasu z jakimś gronem znajomych.

Moi znajomi to też takie zakręcone dziwaki z problemami lub po prostu osoby bardzo otwarte, specyficzne. Dla "normików" jestem skreślona już choćby za sam mój nieco ekscentryczny wygląd. Mam też swoją tajemnicę (niektórzy na forum ją znają) i wiem, że mało kto by ją zaakceptował.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #25235 Tup
05 wrz 2020, 6:27

Ostatnio przemogłem się napisać do koleżanki z terapii,a ona mi tak krótko odpisała,że nadal niewiele wiem co u niej :shock:

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #25435 Tup
12 wrz 2020, 10:49

Ja teraz wejdę w grupę raczej osób zdrowych psychicznie i będzie to dla mnie duże wyzwanie tam się zaadoptować.Odwykłem trochę od rozmów z zdrowymi ludzmi. To też nie jest dobrze,bo powinna być równowaga.Ciekawe czy trafie na rówieśników.W moim wieku też już ludzie mają rodziny,inaczej żyją.Na pewno też będą młodzi ludzie i część chyba starszych.Z wielu moich aktywności udało się nawiązać znajomości ,to może też teraz tak będzie.

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4584
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #25458 Kluskowa
12 wrz 2020, 17:11

Tup, życzę powodzenia. :) Może trafisz na fajnych ludzi, jak ja na licencjacie. Nie ma co się nastawiać, że na pewno będzie źle i nie dasz sobie rady, wiadomo jak jest wśród ludzi - z jednymi się dogadujemy, z innymi nie. Może znajdziesz jakichś fajnych znajomych. :)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #25772 Tup
24 wrz 2020, 14:59

Dziś kolejny dzień sagi pt"Szkoła".Trochę już tym zmęczony jestem.Terapeutka na moje obawy powiedziała,że wymyślam /ambulance/ /beczy/

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 575
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #26680 Tup
27 paź 2020, 15:11

Dzwoniłem do kolegi po dłuższej przerwie,bo miałem do niego prośbę,też mnie zdziwiło,że długo nie odzywał się.Odebrała jego matka i miałem oddzwonić,w ogóle,to była dziwna rozmowa.Zacząłem się denerwować tym czekaniem,dużo negatywnych emocji i dzwonie,a tu telefon wyłączony.Jednak kolega pózniej zadzwonił i rozmowa była ok.W sumie już wcześniej chciałem się do niego odezwać,ale nie zrobiłem tego.

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4584
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Nie ogarniam relacji międzyludzkich

Post: #26755 Kluskowa
29 paź 2020, 3:41

W przypływie dołka i wyczerpania dałam na FB info, że źle się czuję i żeby nie wysyłać mi memów ani newsów o strajkach itp, bo już mi to wszystko bez względu na moje poglądy wychodzi bokiem. Dostałam trochę serduszek, wspierających komentarzy itp, ale co bardzo ciekawe - praktycznie wszystkie wyłącznie od ludzi, którzy znają mnie z internetu. Osoby "z realu" które zareagowały to trójka znajomych z liceum, w tym kolega niewidziany chyba od 2005 (czyli od matury). Reszta - wyjebane, w tym i osoby z pracy i ci, których uważam za bliskich znajomych.
Nie chodzi o to, że mam żal o jakieś lajki na fejsie. Po prostu potwierdza to pewną moją teorię. I co, ktoś mi powie, że "ludzie z internetu" to nie są prawdziwi znajomi i to wszystko ułuda? No jak widać - nie. Wolę znajomych z internetu, których w wielu przypadkach nigdy nie widziałam na żywo, ale którzy oferują mi PRAWDZIWE wsparcie, niż ludzi z "prawdziwego świata", którzy są fizycznie niedaleko, ale mają mnie głęboko w dupie.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.


Wróć do „Miłość, partnerstwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość