Związki chorych - ku przestrodze?

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3274
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Związki chorych - ku przestrodze?

Post: #12299 Kluskowa
17 gru 2018, 9:56

Domik gwoli ścisłości: na chorobę wpływu nie mamy, ale mamy wpływ na to co potem zrobimy ze swoim życiem, w sensie czy podejmiemy leczenie. O to samo mi chodziło. :)
Ja też się bałam na początku, przechorowałam całe liceum i jeszcze trochę, ale potem ogarnęłam dupsko, bez żadnego wsparcia ani słowa zachęty, chyba że "wmawiasz sobie" to zachęta... Dało się? Dało.

No nic, cieszę się że mam tę parodię związku już za sobą, bo nie ma sensu ciągnąć dalej czegoś, z czego byłyby tylko problemy. :)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
karuna
Moderator
Posty: 865
Rejestracja: 30 mar 2017, 20:52
Lokalizacja: bez znaczenia
Zawód: nic.

Re: Związki chorych - ku przestrodze?

Post: #12369 karuna
27 gru 2018, 23:33

hmm, no ja to tez mam parodię związku z osobą chorą za sobą, ale nauczka jest taka dla mnie że na odległość się nie da bo się nie da:) jakoś tak.

ogólnie to nie uważam się obecnie za osobę chorą na schizofrenię, ale leki brać muszę, mój przypadek to jednak mój przypadek

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3274
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Związki chorych - ku przestrodze?

Post: #19445 Kluskowa
11 paź 2019, 6:12

Z przykrością muszę odkopać ten temat. Po zakończeniu pseudo związku nie zerwałam kontaktów z tym facetem, dalej gadaliśmy i w ogóle, ale wczoraj znowu włączyło mu się emowanie i tak mnie wkurwił, że po prostu zakończyłam rozmowę i sobie poszłam. On oczywiście nic z tym nie zrobi, bo to dupa wołowa, a nie facet... Sam sobie robi przez cały czas syf, a potem płacze, że żyje w syfie. Logiczne, nie? Beznadziejny przypadek, serio. Nawet nie da się z nim normalnie kolegować, a co dopiero coś więcej.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

domik
Zaprzyjaźnieni
Posty: 135
Rejestracja: 24 kwie 2018, 12:55

Re: Związki chorych - ku przestrodze?

Post: #19450 domik
11 paź 2019, 14:44

to ja przyznam, że sam byłem w związku z osobą chorą na depresję - nie udało się. Moja choroba zniszczyła wszystko, jednak nadal jesteśmy przyjaciółmi bardzo dobrymi.

Ale są różni ludzie niestety.....

(w każdym razie nikogo nie szukam, jest dobrze, jak jest....)

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3274
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Związki chorych - ku przestrodze?

Post: #19473 Kluskowa
12 paź 2019, 17:07

domik pisze:(w każdym razie nikogo nie szukam, jest dobrze, jak jest....)

No ja tak samo. Wystarczy mi problemów, nie muszę sobie dokładać następnych... :roll:
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.


Wróć do „Miłość, partnerstwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość