Dziś czuję się...

Awatar użytkownika
Seyla
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1301
Rejestracja: 12 kwie 2018, 0:51
Lokalizacja: Znienacka :D
Zawód: Rencistka ;D
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18648 Seyla
11 wrz 2019, 12:12

Troche zmeczona, ale poza tym dobrze :)
Obrazek

Martwienie się jest głupie. To tak, jakby chodzić z parasolem, czekając na deszcz

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 562
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18655 Espresso89
11 wrz 2019, 14:29

Trochę miałam wydzwaniania więc musiałam wstać na chwilę ale ogóle chyba dobrze :-) Trochę za dużo znowu kopce i mnie przydusza delikatnie. Idę spać dalej Zzz...
"Narysuj mi baranka..."

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 872
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Dziś czuję się...

Post: #18670 Zyta1234
11 wrz 2019, 17:33

Dobrze /aniolek/
Służą mi leki na zespół jelita nadwrażliwego /hura/
/kawa/

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 562
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18699 Espresso89
12 wrz 2019, 4:26

W 8h pękła rama fajek i trochę mi nie dobrze i w sumie sama nie wiem jak to się stało :roll:
Fizycznie kiepsko, drętwieją mi kończyny trochu nie mam apetytu w ogóle ale za to ciągle chce mi się palić. I w ogóle latam trochę jak po speedzie jakaś pobudzona jestem.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
infinity
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2273
Rejestracja: 05 sty 2018, 22:57

Re: Dziś czuję się...

Post: #18701 infinity
12 wrz 2019, 4:47

Pobudzenie i drętwienie kończyn może być wynikiem nadmiernego palenia. Paląc zamykasz tętnice, czyli ograniczasz krążenie krwi, w związku z czym pojawia się drętwienie kończyn (nie jestem lekarzem). Też pamiętam stany rozdrażnienia/pobudzenia kiedy paliłem duże ilości analogów/zwykłych fajek w papierowych tubkach. Spróbuj wyjść na jakiś spacer, jeżeli masz taką możliwość i staraj się zachować umiar w paleniu. Możesz n.p. kupić sobie bakalie i traktować je jako substytut papierosa, a fajki kopcić tylko w ostateczności...
& ~

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 562
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18702 Espresso89
12 wrz 2019, 5:06

infinity pisze: Możesz n.p. kupić sobie bakalie i traktować je jako substytut papierosa, a fajki kopcić tylko w ostateczności...


No możesz mieć rację dzisiaj niezdrowo przeginam. Hm... Ale nie mam mocy na to... Chociaż w sumie można postarać się postarać.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3036
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18710 Fasolka
12 wrz 2019, 8:15

Dziś dobrze , bo czuję energię i chce mi się żyć :)

LilianaS
Bywalec
Posty: 81
Rejestracja: 25 sie 2019, 19:53
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18715 LilianaS
12 wrz 2019, 18:11

...źle. Na tyle, że zrywam kontakty z bliskimi mi osobami. Ciągle nie mogę spotkać się z psychologiem (raz nie miałam samochodu, drugi to ona odwołała). Zastanawiam się, czy jest sens pisać tutaj, chociaż staliście się mi bliscy na swój sposób.

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 562
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18718 Espresso89
12 wrz 2019, 18:43

LilianaS pisze:...źle. Na tyle, że zrywam kontakty z bliskimi mi osobami. Ciągle nie mogę spotkać się z psychologiem (raz nie miałam samochodu, drugi to ona odwołała). Zastanawiam się, czy jest sens pisać tutaj, chociaż staliście się mi bliscy na swój sposób.


Nie łam się tak od razu i może popatrz za innym specjalistą jak nie możesz się umówić z tym konkretnym. I tak w sumie odnosząc się do tego co pisałaś w wątku "shizy" to ja bym na twoim miejscu najpierw umówiła się z psychiatra ten może ci wystawić skierowanie do psychologa. Ja jak się umawiam na wizyty to przez znany-lekarz taka strona w necie.
Spotkania nie ma co się bać bo to są zwykli lekarze i zawsze możesz tam wspomnieć że potrzebujesz wsparcia psychologicznego.

A czy jest sens pisania? Nie wiem bo to twoja indywidualna sprawa i nie chcę cię tutaj namawiać ani w jedną czy druga stronę. Ale jeżeli ci się dobrze tutaj z ludźmi pisze to czemu miałabyś przestać?

Spałam dzisiaj 11h i sama nie wiem jak to zrobiłam :o chyba zmęczona byłam bo jak się położyłam tak nawet na chwilę się nie przebudziłam hm... Dobrze się spało :D
"Narysuj mi baranka..."

LilianaS
Bywalec
Posty: 81
Rejestracja: 25 sie 2019, 19:53
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18769 LilianaS
13 wrz 2019, 19:40

Espresso89 pisze:
LilianaS pisze:...źle. Na tyle, że zrywam kontakty z bliskimi mi osobami. Ciągle nie mogę spotkać się z psychologiem (raz nie miałam samochodu, drugi to ona odwołała). Zastanawiam się, czy jest sens pisać tutaj, chociaż staliście się mi bliscy na swój sposób.


Nie łam się tak od razu i może popatrz za innym specjalistą jak nie możesz się umówić z tym konkretnym. I tak w sumie odnosząc się do tego co pisałaś w wątku "shizy" to ja bym na twoim miejscu najpierw umówiła się z psychiatra ten może ci wystawić skierowanie do psychologa. Ja jak się umawiam na wizyty to przez znany-lekarz taka strona w necie.
Spotkania nie ma co się bać bo to są zwykli lekarze i zawsze możesz tam wspomnieć że potrzebujesz wsparcia psychologicznego.

A czy jest sens pisania? Nie wiem bo to twoja indywidualna sprawa i nie chcę cię tutaj namawiać ani w jedną czy druga stronę. Ale jeżeli ci się dobrze tutaj z ludźmi pisze to czemu miałabyś przestać?

Spałam dzisiaj 11h i sama nie wiem jak to zrobiłam :o chyba zmęczona byłam bo jak się położyłam tak nawet na chwilę się nie przebudziłam hm... Dobrze się spało :D


Miałam wczoraj bardzo zły wieczór i w ogóle noc. Znalazłam psychologa właśnie na podanej przez Ciebie stronie. Jakoś najpierw boję się iść do psychiatry - nie wiem, z czego to wynika. Rozmawiałam dzisiaj z kimś, komu nieobce są zaburzenia psychiczne (ma kilka osób w otoczeniu dotkniętych różnymi zaburzeniami) i czuję się podniesiona na duchu, chociaż wczoraj napisałam właśnie do tej osoby bardzo szczery mail o tym wszystkim, co mnie dotyka. Poza tym mam wsparcie u jeszcze jednej przyjaciółki...

Dobrze mi tu, tylko wczoraj trochę zbyt wiele emocji się przeze mnie przetoczyło. Dużo myśli samobójczych (chyba o tym nie pisałam; od ok 14 roku życia pojawiają się jako "najlepsze" rozwiązanie wszystkich problemów-podsuwane są przez "głos", który mnie krytykuje). Ten "głos" nie jest właściwie głosem, co myślami o określonej "barwie". To nie są moje myśli. Nie wiem, czy to dobrze wytłumaczyłam ;) oczywiście powiem to wszystko podczas wizyty...

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 562
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18771 Espresso89
13 wrz 2019, 20:10

LilianaS pisze:
Espresso89 pisze:
LilianaS pisze:...źle. Na tyle, że zrywam kontakty z bliskimi mi osobami. Ciągle nie mogę spotkać się z psychologiem (raz nie miałam samochodu, drugi to ona odwołała). Zastanawiam się, czy jest sens pisać tutaj, chociaż staliście się mi bliscy na swój sposób.


Nie łam się tak od razu i może popatrz za innym specjalistą jak nie możesz się umówić z tym konkretnym. I tak w sumie odnosząc się do tego co pisałaś w wątku "shizy" to ja bym na twoim miejscu najpierw umówiła się z psychiatra ten może ci wystawić skierowanie do psychologa. Ja jak się umawiam na wizyty to przez znany-lekarz taka strona w necie.
Spotkania nie ma co się bać bo to są zwykli lekarze i zawsze możesz tam wspomnieć że potrzebujesz wsparcia psychologicznego.

A czy jest sens pisania? Nie wiem bo to twoja indywidualna sprawa i nie chcę cię tutaj namawiać ani w jedną czy druga stronę. Ale jeżeli ci się dobrze tutaj z ludźmi pisze to czemu miałabyś przestać?

Spałam dzisiaj 11h i sama nie wiem jak to zrobiłam :o chyba zmęczona byłam bo jak się położyłam tak nawet na chwilę się nie przebudziłam hm... Dobrze się spało :D


Miałam wczoraj bardzo zły wieczór i w ogóle noc. Znalazłam psychologa właśnie na podanej przez Ciebie stronie. Jakoś najpierw boję się iść do psychiatry - nie wiem, z czego to wynika.

Dobrze mi tu, tylko wczoraj trochę zbyt wiele emocji się przeze mnie przetoczyło. Dużo myśli samobójczych (chyba o tym nie pisałam; od ok 14 roku życia pojawiają się jako "najlepsze" rozwiązanie wszystkich problemów-podsuwane są przez "głos", który mnie krytykuje). Ten "głos" nie jest właściwie głosem, co myślami o określonej "barwie". To nie są moje myśli. Nie wiem, czy to dobrze wytłumaczyłam ;) oczywiście powiem to wszystko podczas wizyty...


Hm... Dobrze że idziesz gdziekolwiek :-) tylko no kurcze pójdź. Ja jak szłam pierwszy raz bo byłam i u psychologa i u psychiatry to przez mój umysł przetaczały się różne myśli typu - kurcze Justa co ty odpierdalasz przecież to była tylko chwila słabości, przejdzie.

Z myślami miałam podobnie, stwierdziłam że to nie moje myśli albo że to jakieś rozdwojenie jaźni w ogóle i gadałam do siebie.
Jeżeli powiesz u psychologa to co tutaj to myślę że może wysłać cię do psychiatry.

Myśli samobójcze to katorga i jeżeli je masz to idź i nie patrz na nic bo do przekroczenia granicy wystarczy "jeden niepozorny krok".
Gorszy dzień, czy chwilą niekontrolowanego wzbudzenia a w życiu bywa różnie raz jest stabilniej a raz jak na rollercoaster.

Poza tym osobiście większa jazdę przeżywałam u psychologa klinicznego.
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2019, 1:38 przez Espresso89, łącznie zmieniany 1 raz.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3036
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18775 Fasolka
13 wrz 2019, 20:54

Powiem tylko że nie ma co bać się lekarzy ale trzeba trafić na dobrego i być z nim/nią szczery i nic nie ukrywać a wtedy lekarz będzie wiedział jak pomóc , bo będzie miał więcej informacji.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 872
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Dziś czuję się...

Post: #18813 Zyta1234
14 wrz 2019, 21:58

Od dwóch dni napierdzielaja mnie jajniki /beczy/
/kawa/

Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 562
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18819 Espresso89
15 wrz 2019, 9:36

Bad tripa załapałam wczoraj, takiego gówna to nawet w trakcie psychozy nie miałam. Jaki szajs myślałam że normalnie umrę tak mną rzucało.
Pojebało mnie wczoraj chyba, dzisiaj konsekwencje rozjebały mi łeb. Tak wstrętnie już dawno się nie czułam. /stop/
Ostatnio zmieniony 15 wrz 2019, 14:43 przez Espresso89, łącznie zmieniany 1 raz.
"Narysuj mi baranka..."

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3036
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Dziś czuję się...

Post: #18821 Fasolka
15 wrz 2019, 13:07

Bardzo dobrze :shock: :) :mrgreen: /aniolek/


Wróć do „Zdrowie, medycyna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości