Piosenki z ważną (dla nas) historią

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4904
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28379Post Kluskowa »

Zapraszam Was do dzielenia się utworami, piosenkami, które z jakiegoś powodu wiążą się z jakimiś ważnymi wydarzeniami Waszego życia. Oraz, jeśli macie ochotę, do przytoczenia tych historii. :)



To piosenka, której często słuchałam na przełomie lat 2006/2007, kiedy zaczęłam się leczyć i wybierałam się na dzienny. Teraz przypadkiem ją usłyszałam jako randomowy utwór w Tidalu i wspomnienia wróciły. :) Nie są to złe wspomnienia, a że niedługo znowu idę na dzienny - słucham sobie...
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4904
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28380Post Kluskowa »



Jedna z najważniejszych piosenek w moim życiu. Poznałam ją akurat wtedy, gdy mój stan mocno się pogorszył i rozpoczęłam leczenie... Piosenka oddawała wtedy mój strach, bezradność, pesymizm. Ale potem pomagała mi też przepracowywać inne emocje, właściwie - cały wachlarz emocji. Do dziś słucham jej, jak się gorzej czuję.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4904
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28399Post Kluskowa »



Szczególnie mi tutaj zapadł w pamięć fragment tekstu "oboje wiemy, jak samotność nocą boli", który okazał się ponadczasowy i potem mogłam go odnieść nie tylko do mojego licealnego osamotnienia...
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 876
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28401Post Tup »

Ta piosenka zawsze mi się będzie kojarzyła z moim przyjacielem ,który umarł .Dzięki niemu poznałem inne gatunki muzyki, bardzo poszerzył mi horyzonty w muzycę.

Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 876
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28505Post Tup »

Z warsztatami :)

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4904
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28523Post Kluskowa »



Bardzo ważna dla mnie piosenka. Wiąże się z przełomem lat 2005/2006 kiedy wywalili mnie ze studiów i zaczęłam się leczyć. Byłam wtedy fanką mangi "Naruto" i utożsamiałam się z głównym bohaterem, małym wyrzutkiem, który miał wielkie marzenie.

Wciąż jesteś zaślepiony, jeśli widzisz krętą ścieżkę Bo zawsze jest prosta droga do celu, który widzisz

...ale zrozumienie tego zajęło mi 15 lat. ;)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 876
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28571Post Tup »

Czasy gdy byłem nastolatkiem i siedziałem na korytarzu w szkole ,to słyszałem to na korytarzu. Pamiętam to jak dziś. Zawodówka nie była dla mnie łatwą szkołą, nawet miałem rok nauki w domu i na ostatni rok wróciłem za namową siostry. Jeden kolega zachwycał się tą piosenką.




Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 876
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28572Post Tup »

Z moją pierwszą miłością przez internet xD Nie doszło do spotkania chociaż było blisko. To była pierwsza dziewczyna co mi wysłała foto. Były to moje początki na internecie .To były lata koniec 2006 może początek 2007.Beka trochę ,bo jak mieliśmy się spotkać wróciła do swojego byłego xD
W ostatniej chwili odwołała spotkanie. /dostal/


Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 4904
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Piosenki z ważną (dla nas) historią

Post: # 28580Post Kluskowa »

Tup pisze: 16 sty 2021, 14:38 Z moją pierwszą miłością przez internet xD Nie doszło do spotkania chociaż było blisko. To była pierwsza dziewczyna co mi wysłała foto. Były to moje początki na internecie .To były lata koniec 2006 może początek 2007.Beka trochę ,bo jak mieliśmy się spotkać wróciła do swojego byłego xD
W ostatniej chwili odwołała spotkanie. /dostal/
Ja też miałam podobną "wielką miłość" mając 18-19 lat. Facet parę lat starszy ode mnie, ale nie traktował mnie pod żadnym względem poważnie, zresztą byłam wtedy nieźle zryta. /jumpgreen/ Pamiętam jak raz byłam poza domem na kilka dni i dowiedziałam się, że on przyjechał do swoich rodziców (czyli niedaleko mojej rodzinnej miejscowości), bardzo zabiegałam o spotkanie, a on mnie zlał i miałam potem dramę przez tydzień. /hahaha/
Nie wiem co on teraz robi, a nie gadałam z nim od dobrych 15 lat... i myślę, że nie ma potrzeby zmieniać tego stanu rzeczy. /bezradny/

Tup, chyba każdy miał taki epizod "miłosny". /haha/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
ODPOWIEDZ