Nerwica

Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Nerwica

Post: # 76Post Kluskowa »

Czy ktoś z tu obecnych ma nerwicę?
Mnie złapała na przełomie 2012/2013. Było ciężko, miałam ataki lęków, naprawdę mi już zaczynało od tego odbijać, a sprawa była o tyle utrudniona, że objawy nerwicowe mieszały mi się z psychotycznymi. Na domiar złego byłam wtedy na ostatnim roku studiów i musiałam pisać pracę licencjacką. To był koszmar... Ale powiedziałam sobie, że skoro zaszłam tak daleko to się już nie poddam. I obroniłam licencjat. :)
Co gorsza miałam wtedy beznadziejną psychiatrę... Umyśliła sobie, że zbije mi objawy nerwicowe większą dawką Olzapinu. W efekcie byłam jak zombie z atakami paniki. Kiedy jej powiedziałam, że to jest w ogóle nieskuteczne i nie będę brać takich dawek, prawie że wydarła na mnie ryj, że biorę sobie leki jak chcę. Potem zapisała mi hydroksyzynę. Efekt? Mogłam wpieprzyć całą paczkę i nic, kompletnie nic. Męczyłam się tak w sumie... półtora roku.
Aż w końcu przegięła się pałka. Po tym, jak zostałam bardzo chamsko potraktowana przez moją "panią doktor" bo akurat miała muchy w nosie, wkurzyłam się i poszłam do mojego obecnego lekarza. Facet jest docentem i bierze kupę kasy za wizytę, ale wierzcie mi, że to najlepszy psychiatra jakiego w życiu widziałam. :)
No i mój doktorek już na pierwszej wizycie zapisał mi Escitil. Przez tydzień fatalnie się czułam w sensie fizycznym, a potem zaczęło być niemalże idealnie. :) Zniknęły lęki, natręctwa, a potem także myśli samobójcze oraz magiczne myślenie. Oczywiście przez te dwa lata bywało różnie, ale w końcu mogę chyba stwierdzić, że jestem w remisji.
Teraz mogę spokojnie powiedzieć, że wreszcie wyszłam na prostą, a dzięki odpowiednio dobranym lekom moje życie stało się duuuuużo lepsze i łatwiejsze.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 2756
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 2090Post Andwer »

Parę dni temu dowiedziałem sie od żony że jej najmłodsza siostra ma nerwicę. Kobiecina ma przerąbane bo musi zajmować się czwórka małych dzieci. Tłumaczyło by to jej zachowanie które daje wiele do życzenia. Muszę jednak teraz zmienić podejście do tej osoby.
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1068
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 27246Post Espresso89 »

Ej a Ci nerwicowcy co się schizofrenii boją że są na nią chorzy to oni uznają własne myśli za głosy? I oni się tak boją że są na to chorzy że warjują ze strachu że to głosy w głowie słyszą chyba tak? To tak to działa? Czy jak?
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 27282Post Kluskowa »

Ja miałam w głowie obce myśli. Że ktoś, nie wiadomo kto, wysyła do mnie swoje obce myśli, dogaduje mi, chce mnie zmusić do czegoś itp. To był "myślowy" odpowiednik głosów, jak sądzę. Nie wiem na ile to było psychotyczne, a na ile nerwicowe.
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nerwica

Post: # 27955Post Tup »

Mi dziś Pani terapeutka stwierdziła lęk przy ludziach na tle nerwicowym. A ja myślałem ,że to schizofrenia i mam ataki psychotyczne .W ogóle raz stwierdziła niepokój ,a ja myślałem ,że to schiza .To zmienia obraz mojego stanu, to rozwija i może lepiej będę sobie z tym radził, lepsze będę miał leczenie. Raz też myślałem ,że to schiza, a terapeutka zdiagnozowała nieśmiałość.
Nerwica ma to do siebie, że bardzo skupiamy się na sobie coś takiego usłyszałem na sesji.

Nerwicowca to różni od psychotyka ,że on nie traci kontaktu z rzeczywistością. Wiadomo nerwice inaczej się leczy niż schizofrenie ,to by czasem tłumaczyło ,że na objawy mi nie pomagały większe dawki neuroleptyków.

Ja biorę w małych dawkach olanzapine i kiedyś lekarka mówiła ,że ten lek też stosuje się w leczeniu nerwicy ,ale pewnie nie w takich dużych dawkach jak na schizofrenie jak 10mg,15mg czy nawet 20mg.Ja biorę tylko 5mg i daje radę.

W nowym roku będę pracował na terapii nad tym lękiem przy ludziach.
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1068
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 27958Post Espresso89 »

Tup pisze:Mi dziś Pani terapeutka stwierdziła lęk przy ludziach na tle nerwicowym. A ja myślałem ,że to schizofrenia i mam ataki psychotyczne .W ogóle raz stwierdziła niepokój ,a ja myślałem ,że to schiza .To zmienia obraz mojego stanu, to rozwija i może lepiej będę sobie z tym radził, lepsze będę miał leczenie. Raz też myślałem ,że to schiza, a terapeutka zdiagnozowała nieśmiałość.
Nerwica ma to do siebie, że bardzo skupiamy się na sobie coś takiego usłyszałem na sesji.
Tup Pani terapeutka Cię diagnozuje? :idea: :?:
A masz jakąś diagnozę od psychiatry? Bo olanzapine musiał Ci psychiatra przepisać.

Olanzapina to mocny neuroleptyk ale jego działanie zależy od stanu danej osoby bo jeżeli ktoś trzy dni nie odczuwa senności to na niego taki lek będzie działał inaczej łagodniej i u mnie tak było na początku przez 2tyg potem objawy ustąpiły i chodziłam przyśnieta na maxa.

Nerwicowe osoby chyba strasznie analizują to co się z nimi dzieje i odczuwają względem objawów strach no że boją się że to schizofrenia ale mają też zachowany krytycyzm i kontakt z rzeczywistością oraz brak problemów z wyrażaniem tego co czują a co myślą.

Schizofrenik natomiast nie ma krytycyzmu wobec tego co się z nim dzieje - nie twierdzi że to objaw choroby psychicznej tylko że tak jest .

Myślę że to o to chodzi /think/
Ostatnio zmieniony 30 gru 2020, 3:28 przez Espresso89, łącznie zmieniany 4 razy.
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nerwica

Post: # 27962Post Tup »

Mam,ale ja mam miszmasz tego,nie mam czystej schizofrenii ,mam też objawy nerwicowe .Olanzapiną nie tylko leczą schizofrenie i ona ma inne działanie w małych dawkach.

W ogóle moje problemy mi bardzo skomplikowały życie, bo mam różne fazy chorowania ,w badaniu na dziennym osobowości wyszła mi duża neurotyczność.

Mi raczej leki w dużych dawkach nie pomagały, takie placebo, nie było znaczenia czy biorę więcej ,bo dalej miałem chaos w głowie.

Terapeutka też ma pewną wiedzę i może diagnozować stany. Ona tylko nie zna się na lekach, mało o nich wie.
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1068
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 27963Post Espresso89 »

Tup pisze: Terapeutka też ma pewną wiedzę i może diagnozować stany. Ona tylko nie zna się na lekach, mało o nich wie.
No ma na tyle wiedzy że może chyba określić osobowość i zaburzenia osobowości ale osobiście nie mam zaufania do terapeutów, chodziłam do psychologa i do psychiatry i tam mało się odzywałam naomiast z terapeuta bym nie gadała w ogóle. Ale ja to ja /haha/
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nerwica

Post: # 27964Post Tup »

Espresso też mogą mieć sporą wiedzę o nerwicowcach ,bo czasem nawet są specjalistami od takich terapii. Mi się też wydaje po tym co mi jeden terapeuta powiedział ,że im się lepiej pracuje z nerwicowcami niż psychotykami jak jest specjalistą od nerwicowców.
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1068
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 27966Post Espresso89 »

Edit(...)

Terapeuci ogólnie powinni mieć rozszerzona wiedzę na temat chorób i zaburzeń psychicznych ale nie w każdym wypadku tak jest, ponieważ terapeuta można sobie zostać po kursie czy po prostu zrobić licencjat a to trochę mało jak dla mnie. Jeżeli terapia to tylko u psychologa i to klinicznego - większe rozeznanie, chociaż ja muszę stwierdzić że trafiłam na strasznie złośliwego psychologa więc się z nim pożegnałam.
Ostatnio zmieniony 23 gru 2020, 14:37 przez Espresso89, łącznie zmieniany 1 raz.
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
Tup
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1147
Rejestracja: 02 lut 2018, 19:48

Re: Nerwica

Post: # 27971Post Tup »

Moja jest psychologiem magistrem i też psychoterapeutą po szkoleniach, doświadczonym. Nawet teraz co jakiś czas ma różne szkolenia. U mnie jest jedna psycholog kliniczna ,ale ona nie zajmuje się właśnie psychotykami ,ze schizofrenią.
Awatar użytkownika
Kluskowa
Administrator
Posty: 5188
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 27995Post Kluskowa »

Espresso, ja też mam złe doświadczenia z psychologami. :roll: Ta, którą mam teraz jest ok, ale gadamy tylko przez telefon więc nie wiem jakie byłyby spotkania na żywo... Wiem, że ona jest w takim wieku, że mogłaby być moją matką i szczerze mówiąc odczuwam ten dystans. Ale może to tylko takie moje wrażenie. Na razie jestem zadowolona, bo to bardzo konkretna osoba i proponuje konkretne rozwiązania i pomysły. :)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.
Awatar użytkownika
Espresso89
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1068
Rejestracja: 05 sty 2019, 0:05
Lokalizacja: Koniec Świata
Gender:

Re: Nerwica

Post: # 28110Post Espresso89 »

Z psychologiem jest różnie zwłaszcza w przebiegu terapii, bo nie zawsze jest kolorowo. Chociaż niby nie mogą nas oceniać, niektóre rzeczy mówią też jakby na "sprawdzenie" reakcji klienta. Też dużo zależy od mechanizmów obronnych danej osoby. Moje były silne i lepiej się ze mną niby rozmawiało jak byłam zmęczona po pracy, chociaż nie wiem czy to miało jakieś większe znaczenie. W każdym razie kontrolowałam każde wypowiadane słowo na maxa.
Analizowałam strasznie, zresztą cały czas to robię, nawet tutaj, napisze coś później analizuję i czasami usuwam posty bo zdarza mi się uzewnętrzniać publicznie albo stwierdze że treść jest nieodpowiednia. Ja idąc do psychiatry byłam pewna że usłyszę że to nerwica a ku mojemu zdziwieniu dowiedziałam się że to zaburzenia psychotyczne, jak będę na następnej wizycie to zapytam o różnicę bo w sumie dalej myślę że bliżej mi do nerwicowa niż psychotyka.
"Król Artur"
Od lat
Wśród klątw.
ODPOWIEDZ