Relacja z córką

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1814
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Relacja z córką

Post: #12060 Andwer
22 lis 2018, 20:40

Moja córka niedługo skończy 5 lat. Kocham ją i chcę dla niej jak najlepiej. Świat dziecka wygląda inaczej niż u nastolatki. Nie wiem jak będzie później. Teraz staram się dać swojemu dziecku to co mogę i potrafię. Zamiast przeznaczać kasę na wódkę jak niektórzy moi znajomi wolę zapewnić dziecku dom, standardowe życie, podstawowe potrzeby. Ciepło rodzinne, by czuła, że komuś na niej zależy, zapewnia bezpieczne życie. Ona czeka kiedy z nią będę się bawił, lub zabierał na spacer. Myśli o mnie i pyta się mamy kiedy tata przyjedzie. Zawsze miałem cierpliwość do dzieci, dlatego moje relacje z córką są dobre.
Kiedy przyjadę do domu wolę nie latać z kolegami, tylko spędzić weekend z rodziną. Koledzy też ważni, ale można pójść do nich z rodzinką lub zaprosić do siebie.
Z nastolatkami też mam dobre relacje. Rozumiem ich i również mam do nich cierpliwość. Możliwe, że z córką też tak będzie.
Choruję na schizofrenię. Na razie chociaż biorę leki to wiadomo, ze jestem osobą zaburzoną, to wiem. Ludzie z mojego otoczenia mówią mi że nie widać po mnie żadnej choroby i w życiu by nie pomyśleli że mam taką chorobę. Dopiero wnikliwi coś zauważą. Ja wiem że nie wszystko jest cacy. Od wielu lat nie mam objawów schizofrenii, leczę się, jestem w remisji, ale nie jestem zdrowy, ale są ludzie którzy wymagają bym był zdrowy. Sami oceńcie czy słusznie.
Córka jest moim światem, dlatego łykam leki, by coś nie spieprzyć. Nie chcę wrócić do dawnego życia. Dwie psychozy a potem długi powrót do zdrowia mnie dość nauczyło pokory. Trzecią psychozę już mógłbym nie przeżyć. Dla lepszego życia wolę zaparcie trwać przy leczeniu. Nie wiem, czy kiedyś córka będzie się wstydziła mojej choroby. Możliwe, że tak, ale tego nie wiem na pewno. Moja żona ma bliznę na twarzy po wypadku, tyle ze żona może zrobić operację plastyczną a u nie łatka schizofrenika będzie przylepiona do końca życia. Najlepsze co mogę teraz i w przyszłości robić to kontynuować leczenie. W przypadku nawrotu narobiłbym rodzinie wstydu i zniszczyłbym swój w miarę normalny wizerunek na który pracowałem latami.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1814
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Relacja z córką

Post: #12064 Andwer
22 lis 2018, 22:18

Jak każdy troskliwy ojciec nie chciałbym aby moja córka odziedziczyła po mnie chorobę. Staram się w domu panować nad sobą nie stwarzać sytuacji nerwowych. Kiedyś miałem bardziej chwiejne nastroje, ale to jeszcze zanim łykałem olanzapine. Córka nie wie co to takiego. Może nie mówić jej tak długo jak się da. Dobro córki najwyższy priorytet. Nie widać po mnie choroby. W pracy ludzie nie wiedzą, ze jestem chory, mówią tylko że jestem wyjątkowo spokojnym kolegą. Ale też nie wiedzą że to efekt działania olanzapiny. Ja swoje wiem, że daleko mi do normalności, tak jak wszystkim chorym. W domu jestem na weekendy i nie dochodzi z żoną do spięć, przynajmniej nie do jakiś patologicznych zachowań, tylko do mniejszych kłótni kochanków. Co jest ważne, by córka nie była świadkiem psychotycznych widoków. Swoją manię zachowuję tylko w stosunku do brata, jednego i drugiego. W tym wypadku, nawet każdemu puściły by nerwy, bo moi dwaj bracia to ciężkie przypadki. Toksyczne wampiry. Po mamie mam trzymanie w sobie i tłumienie emocji. Później wybucham jak bomba kiedy znowu zostanę zaatakowany. Na szczęście córka tego nie widzi. Dzieje się to też rzadko i poza domem. Nie wiem jeszcze po kim będzie miała charakter czy po mnie po żonie czy po kimś z dalszej rodziny, np po dziadkach.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1814
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Relacja z córką

Post: #12065 Andwer
22 lis 2018, 22:30

Jeśli córka zachorowałaby na dowolną chorobę psychiczną była by to dla mnie porażka. Być możne lepiej nie sprowadzać na świat dziecka któremu miało być potem ciężko w życiu. Z jednej strony dzisiaj i w tym miejscu z ręką na sercu przysięgam, że do nikogo nie mam żalu że dano mi życie z chorobą. Cieszę się ze żyję, moje życie nie wygląda jak księżniczki z bajki, ale też w mojej ocenie nie jest nijakie. Powiedziałbym, ze nawet ciekawe. Nie żyję w niedostatku, nie żebrzę na wino, nie muszę spać w kanałach. Powodzi mi się, ze mogę czuć, widzieć, powąchać większość stworzonych dla ludzi dobrodziejstw.
Z drugiej strony medycyna idzie z postępem a społeczeństwo wydaje się być mniej stereotypowe w stosunku do chorób psychicznych
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1998
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Zawód: Czarownik

Re: Relacja z córką

Post: #12070 Fasolka
24 lis 2018, 22:01

Rozumiem twoje obawy i przemyślenia , ale myślę że jesteś dobrym człowiekiem,ojcem i mężem i myślę że nie ma co tak aż do przodu myśleć co będzie , bo raczej będzie dobrze i wszystko co negatywne nie powinno się wydarzyć.
Trzymaj się !

PS
Po części chciałbym być na twoim miejscu.
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1814
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Relacja z córką

Post: #12073 Andwer
25 lis 2018, 15:02

Dzięki Fasolka. Myślę, że jeśli chce się by wszystko grało to już wiele. Niektóre rzeczy powinny iść wtedy łatwiej.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1998
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Zawód: Czarownik

Re: Relacja z córką

Post: #12074 Fasolka
25 lis 2018, 20:31

Trzeba mieć dobry plan ;)
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2090
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19

Re: Relacja z córką

Post: #12103 Kluskowa
28 lis 2018, 17:37

Andrew cieszę się. :)
Wiadomo, wychowanie dziecka nie jest łatwe, ale z tego co widzę dobrze sobie radzisz. Co będzie za parę lat? Cóż, mała wejdzie w trudny wiek i zacznie mieć własne zdanie, ale wiesz co Ci powiem? Każdy z nas był nastolatkiem i robił różne głupie rzeczy nie raz... ale jednak to co rodzice wpoili dobrego dziecku zostanie mu w głowie i przyniesie owoce. :)
Życzę żeby Twoja córeczka była zdrowa i szczęśliwa i wiem, że jesteś w stanie zapewnić jej radosne dzieciństwo i przekazać coś dobrego. :)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1814
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Relacja z córką

Post: #12108 Andwer
28 lis 2018, 19:11

W tamtym tygodniu kupiłem w Wiedniu córce kurtkę na zimę zamiast sypnąć groszem łajzom pod sklepem.

Jest jeszcze coś co by się nie spodobało psychologom, ale ja mam na to wyjebane. Chodzi o to, że moja paroletnia córka ma własny smartphone. Tak, to brzmi strasznie, wiem o tym. Ale gdyby ktoś postawiłby się na moim miejscu może wykazałby się odrobinę zrozumienia. Telefon i tak leżałby w szufladzie dlatego ma go w swojej torebce moja córka z czego się cieszy. Na co dzień pracuję za granicą dlatego nie mam mnie w domu w tygodniu tylko na weekendy jestem i jest mi naprawdę miło kiedy zadzwonię do córki i usłyszę jej słodki głosik w telefonie. Moja córka w przeciwieństwie do innych dzieciaków dba o telefon. Sama czasem zadzwoni do mnie kiedy jestem w pracy i też jest mi cholernie miło, że właśnie zadzwoni.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
danielek
Zaprzyjaźnieni
Posty: 664
Rejestracja: 29 lis 2017, 6:01
Lokalizacja: Bydgoszcz
Zawód: portier

Re: Relacja z córką

Post: #12121 danielek
01 gru 2018, 16:03

Andwer i dobrze,ze telefon ma.Pozdrawiam /piwo/

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1814
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Relacja z córką

Post: #12159 Andwer
06 gru 2018, 12:28

Jestem dumny że swojej córki. W przeciwieństwie do innych dzieciaków w moim otoczeniu moja córka jest kulturalna. Nie niszczy cudzych przedmiotów nie rysuje ścian. W miejscu publicznym nie hałasuje nie kwiczy i nie wariuje.
Na Mikołaja słusznie dostała prezenty od kilku osób.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 2090
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19

Re: Relacja z córką

Post: #12181 Kluskowa
09 gru 2018, 12:15

Andwer pisze:Jestem dumny że swojej córki. W przeciwieństwie do innych dzieciaków w moim otoczeniu moja córka jest kulturalna. Nie niszczy cudzych przedmiotów nie rysuje ścian. W miejscu publicznym nie hałasuje nie kwiczy i nie wariuje.
Na Mikołaja słusznie dostała prezenty od kilku osób.

Czyli to oznacza, że wychowujecie ją jak należy. /okok/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.


Wróć do „Ja rodzina i otoczenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość