Przyjaźń, przyjaciele

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3347
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19887 Kluskowa
18 lis 2019, 7:52

Ostatnio nie mam najmniejszej ochoty spotykać się ze znajomymi.
Prawda jest brutalna. Szkoda mi czasu, energii i pieniędzy. To nie jest tak, że nie lubię tych osób, ale że tak powiem wolę swoje własne towarzystwo... Wolę ten czas i energię poświęcić np na rysowanie, a nie na słuchanie non stop o durnej grze na telefon, oglądanie kretyńskich kabaretów i żarcie jakichś niezdrowych przekąsek (przy tym ostatnim w grę wchodzi też kasa). Po prostu zrobiłam się aspołeczna i gnuśna...

Idzie Sylwester. Myślę, czy nie zaprosić mojej przyjaciółki z Warszawy, o ile będzie miała możliwość przyjazdu. Ale najchętniej tego Sylwestra spędziłabym SAMA i jeszcze najlepiej, żeby rodzice siedzieli u babci. A ja miałabym wolny czas i ŚWIĘTY SPOKÓJ.
Kiedyś nie mogłam żyć bez moich "lokalnych" koleżanek, teraz, cóż...
Lat nie ubywa, zdrowia i sił nie przybywa, a jednak moje pasje są dla mnie ważniejsze. Nie lubię tego poczucia, że się do czegoś zmuszam, a potem wracam do domu zmęczona jak wół po orce i padam na pysk ze świadomością, iż dziś już nic pożytecznego nie zrobię...
Pomijając już fakt, że mam serio fajniejsze rzeczy do zrobienia, niż słuchanie cały wieczór o wiadomej grze na telefon...
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 923
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19908 Zyta1234
21 lis 2019, 3:38

Poznałam w szpitalu, na zamkniętym Piotrusia /bije/ i nie wiem czy to jest przyjaźń czy kochanie /serducho/ /piwo/
/kawa/

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3347
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19970 Kluskowa
28 lis 2019, 16:34

Zyta1234 pisze:Poznałam w szpitalu, na zamkniętym Piotrusia /bije/ i nie wiem czy to jest przyjaźń czy kochanie /serducho/ /piwo/

Gratki, trzymam kciuki. /piwo/

Ja ostatnio myślę znowu o Sylwestrze... Jak mam cały wieczór stracić na oglądanie bzdur w necie, które mnie nie interesują, to dziękuję za spotkanie ze znajomymi. Śfinty spokój, wszystko czego potrzebuję. /cisza/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 923
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19978 Zyta1234
28 lis 2019, 20:27

Dzięki Kluskowa.

Tak naprawdę nie wiem co o nim myśleć. Leczy się po swojemu, ma górkę, nie mogę z nim wytrzymać. Czasami jest do rany przyłóż, a czasami jego nienawidzę.
/kawa/

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3347
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19980 Kluskowa
28 lis 2019, 20:46

Zyta1234 pisze:Tak naprawdę nie wiem co o nim myśleć. Leczy się po swojemu, ma górkę, nie mogę z nim wytrzymać. Czasami jest do rany przyłóż, a czasami jego nienawidzę.


Zyta to chyba podobny przypadek jak mój były... Ostatnio znowu była taka sytuacja: normalnie gadamy, jest ok, a on za 5 minut dostaje pierdolca z tylko sobie znanego powodu, znika, dezaktywuje konto na Facebooku i ogólnie zachowuje się jak ostatni dzban. I tak w kółko. Przestałam się tym przejmować i wiązać z tym gościem jakiekolwiek nadzieje, bo serio szkoda nerwów...
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 923
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19983 Zyta1234
28 lis 2019, 20:58

Kluskowa pisze:
Zyta1234 pisze:Tak naprawdę nie wiem co o nim myśleć. Leczy się po swojemu, ma górkę, nie mogę z nim wytrzymać. Czasami jest do rany przyłóż, a czasami jego nienawidzę.


Zyta to chyba podobny przypadek jak mój były... Ostatnio znowu była taka sytuacja: normalnie gadamy, jest ok, a on za 5 minut dostaje pierdolca z tylko sobie znanego powodu, znika, dezaktywuje konto na Facebooku i ogólnie zachowuje się jak ostatni dzban. I tak w kółko. Przestałam się tym przejmować i wiązać z tym gościem jakiekolwiek nadzieje, bo serio szkoda nerwów...


Ciężka sprawa. Ja potrzebuje święty spokój. A on tylko dwa ma w głowie: głośna muzyka, sex, no i może jeszcze chce żebym przytyła (kebaby, słodycze itp)
/kawa/

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3347
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19987 Kluskowa
29 lis 2019, 5:11

Z doświadczenia wiem, że związek dwójki zaburzonych ludzi to tylko kłopoty. :(
Może uda się Tobie, mi się niestety nie udało. /bezradny/
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 923
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #19997 Zyta1234
30 lis 2019, 3:33

Wczoraj przyjechał po mnie do szpitala, z workiem słodyczy. Pojechaliśmy do mnie i zjedliśmy pizze. Masakra będę grubsza niż dłuższa /zdziwko/
/kawa/

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3165
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: WLKP
Gender:

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #20001 Fasolka
30 lis 2019, 12:28

Zyta1234 pisze:Wczoraj przyjechał po mnie do szpitala, z workiem słodyczy. Pojechaliśmy do mnie i zjedliśmy pizze. Masakra będę grubsza niż dłuższa /zdziwko/


Naucz się mówić NIE , bo przytyć łatwo , trudniej zrzucić :(

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 3347
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19
Gender:

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #20015 Kluskowa
01 gru 2019, 7:51

Fasolka pisze:Naucz się mówić NIE , bo przytyć łatwo , trudniej zrzucić :(

Dokładnie. Ja zrzucam już od prawie 10 miesięcy, poszło 8 kg, ale jeszcze dużo przede mną. I po co Ci to, Zyta. ;)
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Zyta1234
Zaprzyjaźnieni
Posty: 923
Rejestracja: 24 mar 2019, 11:14
Lokalizacja: Mazowieckie
Zawód: Pracownik administracyjno - biurowy

Re: Przyjaźń, przyjaciele

Post: #20066 Zyta1234
04 gru 2019, 21:08

Kluskowa pisze:
Fasolka pisze:Naucz się mówić NIE , bo przytyć łatwo , trudniej zrzucić :(

Dokładnie. Ja zrzucam już od prawie 10 miesięcy, poszło 8 kg, ale jeszcze dużo przede mną. I po co Ci to, Zyta. ;)


Zaczęłam się ograniczać. Chyba organizm przyzwyczaił się do leków i łatwiej mi jest odmówić jedzenia, zmniejszyłam też ilość pożywienia.
/kawa/


Wróć do „Ja rodzina i otoczenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość