Wydaję z siebie dźwięki

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1872
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Jaskinia ;)

Wydaję z siebie dźwięki

Post: #956 Fasolka
07 kwie 2017, 23:10

Od dawna tak mam że czasem dla jaj a czasem czuję że muszę wydać z siebie jakiś dźwięk, czasem udaję jakieś zwierzęta lub skrzeczę , czasem udaję skrzypiące drzwi albo nagle krzyknę zamknij ryj ! lub dlaczego jestem taki popier...ny ? i różne takie rzucanie mięsem (przeważnie dla jaj).Czasami stękam jak bym był w toalecie ale akurat mnie tam nie ma.
W ten sposób się troszkę rozładowuję a czasem się z samego siebie śmieję :)

Też tak macie ?

PS
Robię tak tylko u siebie w mieszkaniu , bo gdybym tak robił na zewnątrz lub w sklepie to dopiero by ludzie gadali :lol:
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
pantr
Zaprzyjaźnieni
Posty: 500
Rejestracja: 01 mar 2017, 14:33

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #958 pantr
07 kwie 2017, 23:28

Ja czasami zaczynam śpiewać, ale często okazuje się, że w danej chwili mogę tylko wyć. Więc wyję... Nie wiem co na ten temat myśli moja sąsiadka. Dawniej, kiedy w moim bloku mieszkały wyjące po nocach psy, zapytała mnie, czy ten wilczy śpiew jest dla mnie uciążliwy. Odpowiedziałem, że nie... Psów już nie ma, ale wycie pozostało. To chyba jakieś czary :roll:
"Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworze; może orzeźwi cię, ale donikąd dojść nie pomoże".

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1872
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Jaskinia ;)

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #960 Fasolka
07 kwie 2017, 23:34

Ja też czasem śpiewam np. strzępy hymnu Polskiego lub jakieś disco polo lub udaję śpiewaka operowego a moja mama mówi że do opery by mnie przyjęli bez problemów :lol:
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
pantr
Zaprzyjaźnieni
Posty: 500
Rejestracja: 01 mar 2017, 14:33

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #964 pantr
07 kwie 2017, 23:53

Fasolka pisze: moja mama mówi że do opery by mnie przyjęli bez problemów :lol:

Do odważnych świat należy.
"Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworze; może orzeźwi cię, ale donikąd dojść nie pomoże".

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1872
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Jaskinia ;)

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #966 Fasolka
07 kwie 2017, 23:59

Tak ja na scenie, chyba bym dostał biegunki :lol:
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
pantr
Zaprzyjaźnieni
Posty: 500
Rejestracja: 01 mar 2017, 14:33

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #972 pantr
08 kwie 2017, 0:24

Fasolka pisze:Tak ja na scenie, chyba bym dostał biegunki :lol:

Myślę, że wszystko jest do ogarnięcia. Gdybyś n.p. zapisał się do jakiegoś kółka muzycznego, które ma dostęp do sali teatralnej (nawet niewielkiej) mógłbyś stopniowo oswajać się z publicznością występując przed kolegami i nauczycielami, rodziną, a później kto wie?
"Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworze; może orzeźwi cię, ale donikąd dojść nie pomoże".

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1872
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Jaskinia ;)

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #973 Fasolka
08 kwie 2017, 0:27

Ty chyba nie mówisz poważnie ? Ja na na scenie ? przecież opinia publiczna by mnie przeżuła i wypluła a ja byłbym w gorszym położeniu niż teraz :|
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
pantr
Zaprzyjaźnieni
Posty: 500
Rejestracja: 01 mar 2017, 14:33

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #975 pantr
08 kwie 2017, 0:40

Fasolka pisze:Ty chyba nie mówisz poważnie ? Ja na na scenie ? przecież opinia publiczna by mnie przeżuła i wypluła a ja byłbym w gorszym położeniu niż teraz :|

Życie pisze różne scenariusze. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Nie należy robić nic na siłę, ale czasami warto zaryzykować. Jest taka Pani Susan Boyle, której historia jest warta przytoczenia. Zdiagnozowano u niej Zespół Aspergera. Pewnego dnia postanowiła podzielić się ze światem tym, co miała najcenniejszego, t.j. swoim śpiewem. Całą historię znajdziesz tutaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Susan_Boyle
"Słowo to zimny powiew nagłego wiatru w przestworze; może orzeźwi cię, ale donikąd dojść nie pomoże".

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1704
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #977 Andwer
08 kwie 2017, 10:55

Fasolka pisze:Od dawna tak mam że czasem dla jaj a czasem czuję że muszę wydać z siebie jakiś dźwięk, czasem udaję jakieś zwierzęta lub skrzeczę , czasem udaję skrzypiące drzwi albo nagle krzyknę zamknij ryj ! lub dlaczego jestem taki popier...ny ? i różne takie rzucanie mięsem (przeważnie dla jaj).Czasami stękam jak bym był w toalecie ale akurat mnie tam nie ma.
W ten sposób się troszkę rozładowuję a czasem się z samego siebie śmieję :)

Też tak macie ?

PS
Robię tak tylko u siebie w mieszkaniu , bo gdybym tak robił na zewnątrz lub w sklepie to dopiero by ludzie gadali :lol:

Dzień bez wydawania dźwięków to w moim wypadku dzień stracony. Przeróżne dźwięki wydaję, które się nie trzymają dupy. W domu trochę robie to złośliwie bo żona tego nie lubi

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1970
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #986 Kluskowa
08 kwie 2017, 16:42

Ja też lubię śpiewać! Ofiarami mojego wątpliwego talentu muzycznego są zwykle moje koty, bo to im śpiewam różne głupie piosenki. :lol: Czasem śpiewam kolędy albo jakieś przeróbki bez większego sensu (ale z rymami! :lol:) i nawet rodzice mówią, że mam się zamknąć. :mrgreen:
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1872
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Jaskinia ;)

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #990 Fasolka
08 kwie 2017, 17:20

Kluskowa a co koty na to ? uciekają z pokoju ? :P
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1970
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #991 Kluskowa
08 kwie 2017, 18:33

Patrzą się jak na wariatkę. :P
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.

Awatar użytkownika
Fasolka
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1872
Rejestracja: 01 mar 2017, 21:57
Lokalizacja: Jaskinia ;)

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #993 Fasolka
08 kwie 2017, 23:14

Kluskowa pisze:Patrzą się jak na wariatkę. :P


Ale nie mają racji , to raczej szok i podziw dla twojego talentu ;)
''Boski prototyp. Mutant, który nie wszedł do masowej produkcji. Zbyt pokręcony, by żyć. l zbyt rzadki, by umrzeć."

Awatar użytkownika
Andwer
Gospodarz
Posty: 1704
Rejestracja: 27 lut 2017, 8:53

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #996 Andwer
09 kwie 2017, 8:07

Gdyby doliczyć do tego ostre bekanie i głośne pierdnięcia co jest częścią mojego akompaniamentu to już jest karygodne

Awatar użytkownika
Kluskowa
Zaprzyjaźnieni
Posty: 1970
Rejestracja: 05 mar 2017, 7:19

Re: Wydaję z siebie dźwięki

Post: #1001 Kluskowa
09 kwie 2017, 9:18

Andwer, weź, ja też jak se czasem beknę, to ściany się trzęsą. :lol: :lol: :lol: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
We put cameras in the cameras. She'll never suspect.


Wróć do „Schizofrenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości